Lotniskowa prasówka

Rozmowy na temat kolei w regionie łódzkim i w Polsce oraz o komunikacji lotniczej.
Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Lotniskowa prasówka

Postautor: Chandler » sob 14:44, 13 wrz 2008

Wszystkim lotniskom w Polsce przybywa, łódzkiemu ubywa

Prawie trzy tysiące pasażerów mniej i ledwie półtoraprocentowy udział w polskim rynku lotniczym - to bilans łódzkiego lotniska im. Reymonta za pierwsze półrocze tego roku. Według statystyk Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Łódź jest jedynym portem w kraju, który poniósł stratę. W tej klasyfikacji wyprzedził nas nawet lekceważony wcześniej Rzeszów. Lotnisko Reymonta straciło też miano najszybciej rozwijającego się w kraju. To chwilowy kryzys czy powód do niepokoju?

Statystyki są nieubłagane - łódzkiego lotnisko obsłużyło w pierwszym półroczu dokładnie 2765 pasażerów mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Co prawda krakowskie Balice w drugim kwartale też zanotowały stratę - ponad 13 tysięcy pasażerów mniej - ale w półrocznym bilansie mimo to wyszły na plus. Pozostałe porty regionalne zwiększyły liczbę obsługiwanych pasażerów, a liderem są Katowice, skąd odleciało 256 tysięcy osób więcej. Gdańsk miał 215 tysięcy, Poznań - 211, a Wrocław 87 tysięcy pasażerów więcej. Oczywiście stołeczne Okęcie także zanotowało wzrost, ale trudno porównywać potentata z regionalnymi portami. Dlaczego zatem wszystkim przybywa, a Łodzi ubywa?

Żegnajcie Paryżu i Mediolanie

Powodów jest kilka, a najważniejszy to likwidacja dwóch połączeń: do Paryża i Mediolanu. Pierwsze, obsługiwane przez spółkę PLL LOT Centralwings, cieszyło się sporym zainteresowaniem pasażerów. Boeingi miały 60-procentowe obłożenie, co oznacza, że latało w nich średnio po 70 osób. Centralwings uznał więc, że rejsy są z Łodzi są nierentowne. Prawda jest jednak taka, że tani polski przewoźnik od dłuższego czasu miał poważne kłopoty. W starciu z konkurentami z Europy przegrywał, bo ceny biletów w Centralwings były znacznie wyższe niż w pozostałych tanich liniach. Poza tym spółce ciągle brakowało samolotów, by obstawić z zapasem wszystkie obsługiwane loty, stąd spóźnienia i wycofywanie rejsów. To z kolei odbijało się na zaufaniu pasażerów, którzy - mając do wyboru rejs inną tańszą linią i do tego punktualną - rezygnowali z usług Centralwings.

Niedawno okazało się, że rezygnacja z lotów z Łodzi była początkiem końca regularnych połączeń Centralwings. Od października spółka rezygnuje ze wszystkich rejsów z portów regionalnych, a ratunku ma szukać w rejsach czarterowych.

Z kolei Mediolan obsługiwała włoska linia Volare, a połączenie miało średnie powodzenie. W sezonie narciarskim zdarzało się i po 100 osób na pokładzie, ale średnia oscylowała w granicach 50 pasażerów na 140 miejsc w samolocie. Trudno się dziwić, że przewoźnik z nich zrezygnował, skoro musiał dokładać. Nie zgodził się też na propozycję skierowania na trasę mniejszych maszyn, bo ich po prostu nie ma.


Hitowy Izrael

Zdaniem władz łódzkiego lotniska, te dwa zlikwidowane połączenia zdecydowały o mniejszej niż zakładano liczbie pasażerów. Pozyskane nowe kierunki - do Berlina, Kopenhagi i Wiednia - straty w żaden sposób zniwelować nie mogły. Dlaczego? Bo obsługująca rejsy firma Jet Air ma 18-osobowe samoloty. Nawet gdyby wszystkie latały pełne, i tak nie spowodowałoby to znaczącego wzrostu pasażerów. Zresztą z Berlina zrezygnowano na początku września, bo nie cieszył się nawet minimalnym powodzeniem.

Remedium na kłopoty nie okazały się też letnie czartery, choć akurat tutaj lotnisko może sobie na koncie zapisać plus. Z rejsów do Egiptu, Turcji, Tunezji i Izraela w lipcu i sierpniu skorzystało ponad 17 tysięcy pasażerów. Czy to duży sukces? Spory, bo czartery były dotychczas łódzką piętą achillesową. Touroperatorzy powtarzali jak mantrę, że w Łodzi nie ma popytu. Okazało się, że jest zupełnie inaczej. Wycieczki sprzedało 16 touroperatorów, wśród nich tacy potentaci na rynku turystycznym, jak Orbis, TUI i Neckermann.

Absolutnym hitem okazały się jednak rejsy do Izraela. Tygodniowe wycieczki (lub pielgrzymki) gromadziły niemal komplety pasażerów na pokładzie. Dlatego strona izraelska - linie El AL - zdecydowała się przedłużyć umowę na przyszły rok. Mało tego. Już rozszerzono ofertę o dwutygodniowe pobyty wakacyjne w izarelskich kurortach nad Morzem Martwym i Morzem Czerwonym. Przyszłoroczna wakacyjna oferta ma być uzupełniona o czartery do Grecji, być może do Hiszpanii i na Cypr.

Studnia bez dna

Łódzkie lotnisko założyło, chyba zbyt optymistycznie, że do końca roku obsłuży 600 tysięcy pasażerów. Oznaczałoby to niemal 100-procentowy wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem. Już wiadomo, że to się nie uda - jeśli uda się zamknąć bilans na 400 tysiącach, będzie sukces. Co prawda na jesień zapowiadano premierę trzech połączeń: do Edynburga, Shannon i Sztokholmu, ale to pierwsze będzie miało co najmniej półtora miesiąca opóźnienia. Irlandzki Ryanair poinformował, że zwłoka jest związana ze strajkami w fabryce Boeinga, przez co przewoźnik nie dostanie na czas zamówionych samolotów. Według ostrożnych szacunków, oznacza to stratę co najmniej 3 tys. pasażerów. Stratę nie do odrobienia w tym roku.

Dlaczego liczba pasażerów jest aż tak istotna? Bo przekłada się na wymierne zyski. Porty zarabiają na każdej operacji lotniczej, czyli na każdym lądowaniu samolotu oraz odprawie pasażerów. Im jest ich więcej, tym wynik finansowy lepszy. Według specjalistów, lotnisko wychodzi na zero, kiedy odprawia około 900 tysięcy pasażerów, zatem Łódź jeszcze co najmniej przez dwa lata będzie przynosić straty. Powtarzam - co najmniej, bo może być znacznie gorzej.

Właścicielem portu jest gmina, straty są pokrywane z budżetu miasta. Do tego trzeba jeszcze doliczyć wydatki na niezbędne inwestycje, więc nie ma się co dziwić głosom, że lotnisko zaczyna być studnią bez dna. Jak temu zaradzić?

Najprostsza odpowiedź brzmi: pozyskiwać przewoźników i nowe połączenia. To akurat się udało, bo Ryanair chce wprowadzić u nas trzy nowe połączenia, a z innych portów regionalnych się wycofuje. Ale przydałby się także flagowy przewoźnik: LOT, Lufthansa lub British Airways. Linie te zapewniają lotnisku prestiż, wymierne zyski, a pasażerom - znacznie większą ofertę połączeń. To wszystko przekłada się z kolei na liczbę pasażerów i w perspektywie szybsze samofinansowanie portu.

Słaba promocja

Dlaczego duże linie omijają Łódź? Polski LOT zwyczajnie boi się konkurencji dla Okęcia. Z tego właśnie powodu nie wypaliło zapowiadane połączenie do Brukseli. Bo gdyby loty do Belgii były z Lublinka, wówczas stołeczny port straciłby pasażerów z Łodzi, odlatujących teraz z Warszawy, a nawet poznaniaków. Tak wynika z badań, jakie na zlecenie łódzkiego portu zrobiła firma M.Cametric. Z Lufthansą też jest kłopot, bo lata w koalicji z LOT-em, więc jaki miałaby interes w osłabianiu koalicjanta? Pozostają Brytyjczycy, negocjacje ponoć się toczą...

Słabością łódzkiego portu jest także promocja. Argument, że inni regionalni konkurenci zaczynali wiele lat wcześniej, nie może tłumaczyć, że tak wielu mieszkańców naszego województwa nie wie, co lotnisko im. Reymonta im oferuje. Nadal też okazuje się, że w Polsce zdarzają się pasażerowie, którzy Łodzi nie kojarzą z lotniskiem.

O nowych połączeniach potencjalni pasażerowie dowiadują się w chwili, kiedy są ogłaszane, czyli zazwyczaj kilka miesięcy przed premierą. I z reguły tylko z lokalnych mediów. Później zapada cisza, a lotnisko przypomina sobie o reklamie, kiedy nowy rejs ma już ruszać. A potem dziwi się, że przewoźnik rejsy likwiduje, bo nie ma zainteresowania.

Tłumaczenia władz portu, że nie ma funduszy na promocję, nie są żadnym argumentem. Bo nawet przy skromnych środkach można opracować spójny i efektywny plan reklamy własnych usług. Bez tego nawet kilkanaście połączeń nie wystarczy, by lotnisko im. Reymonta dogoniło konkurentów. A ci nie będą czekać z założonymi rękami.

railman93
Stały bywalec
Posty: 370
Rejestracja: ndz 09:30, 31 sie 2008
Lokalizacja: Zduńska Wola
Kontaktowanie:

Postautor: railman93 » sob 16:11, 13 wrz 2008

Śmiechu warte

Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Postautor: Chandler » sob 18:38, 13 wrz 2008

Ale co konkretnie?

Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Postautor: Chandler » czw 19:45, 18 wrz 2008

Gazeta Wyborcza pisze:Inwestycje na łódzkim lotnisku

We wtorek oddano do użytku nową płytę postojową w porcie im. Władysława Reymonta. Premierę miały także dwa autobusy, kupione do wożenia pasażerów z samolotu do terminalu.

Płyta została uroczyście otwarta i poświęcona już w połowie czerwca. Wtedy przygotowano prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, który przybył do Łodzi z wizytą, czerwony dywan. Poza tym były występy, uściski dłoni i przecinanie wstęgi.

Wczoraj, już bez dodatkowych atrakcji, płyta została oddana do użytku. Chwilę po godz. 15 zakołował na nią samolot linii Ryanair. Podróżujących z Londynu do Łodzi na terminal podwiozły dwa autobusy Solaris Urbino 12. Od miejskich różnią się mniejszą liczbą siedzeń i miejsc stojących. Każdy z nich może zabrać 82 pasażerów, którzy mogą skorzystać z drzwi po obu stronach pojazdu. Autobusy są przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, a żeby powiększyć w nich powierzchnię podłóg, zmniejszono zbiorniki paliwa.
- Chcemy, aby podróżujący pokonywali te 250 metrów drogi od samolotu do terminalu komfortowo i sprawnie - mówi Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes lotniska im. Wł. Reymonta.

Autobusy kosztowały 1,5 mln zł. Podobne są wykorzystywane na lotniskach m.in. w Warszawie, Rydze czy Stuttgarcie.

Obrazek

To nie koniec inwestycji w łódzkim porcie lotniczym. Pod koniec września będzie gotowy parking. Z kolei z końcem roku władze lotniska chcą rozstrzygnąć przetarg na budowę trzeciego terminalu. Wartość tej inwestycji to ponad 20 mln euro. Terminal ma zostać wybudowany do kwietnia 2010 roku.

Nowy budynek będzie miał 137 metrów długości, od 65 do 80 szerokości, niemal 15 wysokości, a wieża dyżurnego lotniska - 22 metry. Dach terminalu będzie miał kształt przypominający skrzydło samolotu. W budynku poza salami odpraw znajdą się też podziemny parking, pasaż handlowy i strefa bezcłowa.

Po wybudowaniu trzeciego terminalu, drugi zostanie zdemontowany i przeniesiony. - Będzie wykorzystywany przez służby techniczne lotniska - mówi Miłosz Wika, rzecznik portu.

Strategię rozwoju siatki połączeń dla łódzkiego lotniska przygotowuje niemiecka Lufthansa Consulting. To efekt przetargu ogłoszonego przez władze Łodzi. Magistrat liczy, że w ten sposób uda się ściągnąć do miasta nowych przewoźników i zaoferować pasażerom nowe połączenia.

Rozmowa z Rolandem Steinem z Lufthansa Consulting

Aleksandra Hac: Lufthansa Consulting przygotowuje strategię dla łódzkiego lotniska już kilka miesięcy. Efekty pracy przedstawicie w listopadzie. Czy można już teraz wskazać główne problemy w rozwoju lotniska i najbardziej prawdopodobne rozwiązania jakie zaproponujecie?

Roland Stein, Lufthansa Consulting: - Pracujemy wspólnie z urzędnikami ratusza i pracownikami lotniska. Skupiamy się na procedurach i metodach niezbędnych, aby przekonać linie lotnicze do zaoferowania nowych lub zwiększenia istniejących połączeń z i do Łodzi.

Nasz projekt konsultingowy zakłada, że wyszkolimy ekspertów z ratusza i lotniska. Po zakończeniu projektu właśnie ta kadra będzie wdrażała ważne marketingowe narzędzia i procedury. Znajdą się więc w sytuacji, w której będą odpowiedzialni za rozwijanie usług dla lotniska, jak i podnoszenie usług świadczonych przez lotnisko pasażerom i liniom lotniczym.

Właśnie zakończyliśmy prace przy strategii marketingowego pozycjonowania dla portu. Ogólne wskaźniki przekonują nas, że obok niskokosztowych i czarterowych linii również większe linie lotnicze będą w przyszłości obsługiwać Łódź i dochodowych pasażerów biznesowych, którzy dzisiaj korzystają z warszawskiego lotniska, aby dostać się do pożądanego celu.

Czy lotnisko im. Reymonta ma potencjał, aby konkurować z takimi portami jak wrocławski, krakowski, poznański czy gdański? Jak powinno zróżnicować swoją ofertę, aby stać się ważnym graczem na rynku?

- Tak, lotnisko ma potencjał, aby w najbliższych latach rozwinąć się do poziomu wspomnianych. Jest kilka powodów, które napawają optymizmem: według Boeinga, Airbusa i IATA (Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych - red.), wzrost popytu w Polsce na podróże lotnicze będzie za trzy lata trzecim największym na świecie.

Łódzkie lotnisko będzie na to przygotowane mogąc obsłużyć 3 mln pasażerów rocznie dzięki otwarciu w 2010 roku trzeciego terminalu. Z niezbędną infrastrukturą stale będą też się poprawiały marketingowe możliwości lotniska. Co więcej, jest w regionie popyt na połączenia, który jeszcze nie został zaspokojony. I w końcu, poprawa lądowej komunikacji dzięki autostradom i kolei do Łodzi, powiększy obszar, który łódzkie lotnisko będzie obsługiwało.

Lotnisko inwestuje w rozwój infrastruktury. Jakie powinno mieć priorytety?

- Większość ulepszeń, takich jak rozbudowa kolei, nowy terminal pasażerski, połączenie kolejowe z lotniskiem i rozwój systemu wspierającego lądowanie, już zostały wprowadzone lub są w budowie. Teraz priorytetem jest zwiększenie siatki połączeń. Rekomendujemy również zrewidowanie planowania przestrzennego wokół lotniska i zarezerwowanie terenów wokół niego pod komercyjne projekty, takie jak: centra dystrybucyjne, spedycję Cargo, jednostki cateringowe, hangary dla utrzymania sprzętu lotniczego, firmy zależne od zagranicznych podróży, hotele, zaplecza konferencyjne itp.

Czy Lufthansa Consulting współpracowała już z porównywalnymi do łódzkiego lotniskami? Jakie świadczyliście dla nich usługi i jakie były efekty tej współpracy?

- Od lat oferujemy tak zwane projekty Air Service Development (ASD, rozwoju usług powietrznych - red.) dla lotnisk i ich właścicieli. Regularnie analizujemy siatkę połączeń dla trzech niemieckich lotnisk. Podobne usługi wykonaliśmy dla "lotnisk Greenfield" w Hiszpanii i Włoszech, pracowaliśmy przy dwóch projektach prywatyzacji lotnisk w Afryce, które obejmowały również ASD, wspieraliśmy trzy rosyjskie lotniska w podobnych projektach, jak i ratusz Belo Horizonte w stanie Minas Gerais w Brazylii.

Dla przykładu, Belo Horizonte, które zaangażowało nas do pozyskania pożądanych międzynarodowych połączeń, zyskało pięć połączeń w tygodniu do Lizbony i Panama City oraz codzienne do Chicago.

Rozmawiała Aleksandra Hac
Ostatnio zmieniony ndz 07:28, 07 lut 2106 przez Chandler, łącznie zmieniany 1 raz.

Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Postautor: Chandler » sob 15:57, 11 paź 2008

Pechowy czwartek na lotnisku

Po raz pierwszy trzy samoloty "nocowały" na łódzkim lotnisku. Winna była mgła.

W czwartkowy wieczór miały odlecieć z Łodzi dwa samoloty z pasażerami: jeden do Londynu (godz. 22.35), drugi do Dublina (21.05). Ale nie mogły wystartować, bo lotnisko spowiła gęsta mgła. Widzialność wynosiła 50 metrów. Pasażerowie opowiadali, że siedząc w samolocie nie widzieli nawet końca skrzydła. - "Dublin" próbował wystartować, ale zawrócił na płytę postojową. Cały czas była nadzieja, że jednak uda się odlecieć. Wieża kontrolna miała przedłużoną pracę, ale o godz. 1 zapadła decyzja, że samoloty zostają w Łodzi na noc - mówi Miłosz Wika, rzecznik lotniska.

Niewielu pasażerów pozostało na lotnisku. Łodzianie rozjechali się do domów, a inni do hoteli lub przebukowali bilety na inny termin. Dla tych, którzy nocowali, wystawiono ławki z hali odlotów, a pracownicy robili kawę i herbatę. Nie było żadnych awantur. Pasażerowie rozumieli, że winna jest pogoda, a nie lotnisko, czy przewoźnik.

Rano ok. godz. 7 w Łodzi świeciło już słońce. Bez problemów do Londynu odleciało 151 pasażerów, a do Dublina 175.

Trzecim samolotem, który musiał został w Łodzi na noc, był - ostatni w sezonie letnim - lot czarterowy z Monastyru obsługiwany przez linię Nouvelair. Samolot przywiózł pasażerów do Łodzi i miał pusty wracać do Tunezji, ale mgła uniemożliwiła start.

W pechowy mglisty czwartek po raz pierwszy w łódzkim lotnisku nocowały trzy samoloty. Jeden z nich na oddanej niedawno do użytku płycie postojowej.


Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź


Nie bardzo rozumiem tylko co tam tak długo robił samolot Nouvelair, który przyleciał z Monastyru o godzinie 16. Zwłaszcza, że jak się zwijałem z lotniska po 17. to był on już przygotowany do odlotu. Jeśli rzeczywiście utknął jakiś czarter to bardziej prawdopodobny wydaje się lot Air Cairo z Hurgady który planowo powinien lądować o 19.
Ostatnio zmieniony ndz 07:28, 07 lut 2106 przez Chandler, łącznie zmieniany 1 raz.

ukalo
Fan forum
Posty: 4040
Rejestracja: pt 12:36, 25 lis 2005

Postautor: ukalo » czw 17:47, 16 paź 2008

Rzecz ważna dla miasta

Urząd Lotnictwa Cywilnego wyraził zgodę, by w centrum Łodzi można było budować obiekty do wysokości ok. 200 m (nie wyżej niż 400 m nad poziomem morza). Teren, który uznano za tzw. przeszkodę rozległą okala m.in. tereny wzdłuż al. Mickiewicza i al. Piłsudskiego, którymi szczególnie interesują się inwestorzy i deweloperzy, w tym przedstawiciele słynnego Hiltona.

- Wpiszemy tę decyzję do projektu studium zagospodarowania przestrzennego, a już teraz architekci magistratu będą mogli wydawać zezwolenia na budowę nieco wyższych budynków w tym miejscu - powiedział wiceprezydent Marek Michalik.

- To rzecz bardzo ważna dla naszego miasta. W ten sposób został rozwiązany problem, którego bardzo obawiali się właściciele Hiltona – powiedział prezydent Jerzy Kropiwnicki.

Obecnie ok. 15 inwestorów zabiega w magistracie o zgodę na wysoką zabudowę w tym obszarze.

(M.Ka.)


http://www.uml.lodz.pl/?str=1200&id=14808

Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Postautor: Chandler » pn 19:05, 27 paź 2008

Nowy parking na lotnisku

Nie powinno być już problemów z zostawianiem auta przy łódzkim lotnisku. W piątek oddano do użytku parking na 215 samochodów.

Parking jest ogrodzony, dozorowany za pomocą kamer i wyposażony w automatyczny system pobierania opłat. Znajduje się w odległości ok. 70 metrów od terminalu II. W 2010 r., kiedy zostanie oddany do użytku docelowy rerminal III, pasażerowie będą mogli bezpośrednio z parkingu wchodzić do hali odlotów i przylotów.

- Koszt budowy parkingu z drogami dojazdowymi od strony ulic Generała Maczka i Pienistej oraz z instalacjami podziemnymi wyniósł 13,3 mln zł. Inwestycja została sfinansowana z zasobów własnych Portu Lotniczego Łódź - mówi Miłosz Wika, rzecznik Portu Lotniczego im. Władysława Reymonta.

Inwestycja była niezbędna, bo wkrótce zwiększy się ruch pasażerski z łódzkiego lotniska. W najbliższych dniach rozpoczynają się nowe regularne połączenia do Sztokholmu (29 października), Shannon (3 listopada) i Edynburga (8 listopada). Z oddanego parkingu korzystać będą też pasażerowie lotów czarterowy do Turcji, Egiptu, Tunezji, Izraela, Grecji i Bułgarii.

Za pierwsze pół godziny parkowania kierowcy nic nie płacą. Tyle wystarczy, żeby sprawnie podwieźć kogoś na lotnisko z bagażami lub odebrać. Za pierwszą godzinę postoju trzeba zapłacić 3 zł, za dwie 5 zł, a za trzy - 7 zł.

Można też zostawić auto na dłużej. Na przykład lecąc samolotem rejsowym na tydzień, za pozostawienie auta pasażer zapłaci ok. 100 zł. - Dla osób wybierających się na urlop czarterami do Egiptu lub Izraela, mamy specjalną ofertę. Pasażerowie z różnych miast Polski, którzy przyjadą do Łodzi i zostawią auto na tydzień, zapłacą 50 zł, a na dwa tygodnie 75 zł - wylicza Miłosz Wika.

Parking wybudowano w niespełna trzy miesiące. Wykonawcą jest Przedsiębiorstwo Robót Drogowych KRAL.

- Teraz, wraz z parkingiem, który znajduje się przy terminalu I, udostępniamy kierowcom ponad 400 miejsc, co na razie zabezpiecza nasze potrzeby - mówi Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes lotniska.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź


i drugi, którego tytuł powinien brzmieć "najnowsze herezje Wojtusia"

Czy wiosną polecimy do Rzymu?

Ruch regularny lekko się zachwieje, dlatego będziemy podtrzymywać drugi filar naszego bytu, czyli ruch wakacyjny - prognozuje Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes lotniska im. Władysława Reymonta.

Wioletta Gnacikowska: Dlaczego z łódzkiego lotniska lata tylko jeden tani przewoźnik?

Wojciech Łaszkiewicz: Ryanair ma silną markę w Europie, jest największym tanim przewoźnikiem. Jeżeli na lotnisku jest jakiś dominujący podmiot, trudno jest się wcisnąć przewoźnikowi, który jest słabszy. Mieliśmy sytuację, że na łódzkim lotnisku pojawił się Centralwings i rzucił rękawicę Ryanairowi w postaci lotów do Dublina. Ryanair natychmiast na to zareagował cenami i zabił to połączenie skutecznie i bezwzględnie. To jest główny argument, dlaczego linia lotnicza, która jest słabsza, boi się przyjść na lotnisko, na którym jest poważny partner.

Ryanair odstrasza innych przewoźników?

- Mamy wolny rynek i każdy może przyjść, a my mu pomożemy. Składamy propozycje. Robiliśmy to na zakończonym właśnie forum lotniczym w Kuala Lumpur. Rozmawialiśmy tam z Wizz Air, ale z takich rozmów może coś wyjść po kilkunastu miesiącach lub później.

Cały czas polujecie na Wizz Air?


- Chcemy mu przychylić nie tyle nieba, co płyty postojowej i drogi startowej, żeby latał od nas, ale proszę pamiętać, że jesteśmy między Poznaniem a Warszawą. A samoloty Wizz Air latają z Warszawy i Poznania. Jeśli uruchomiliby połączenia z Łodzi, to Wizz Air odbierałby sam sobie pasażerów. Musiałby zrezygnować albo z połączeń z Warszawy, albo Poznania. Ale podejrzewam, że to by się nie opłacało. Z naszych badań wynika, że pasażerowie ze Skierniewic i Piotrkowa niestety nie latają z Łodzi, tylko z Warszawy.

Podobno rozmawia pan też z tanią linią Centralwings, której samoloty latały kiedyś Łodzi m.in. do Paryża i Rzymu.

- Centralwings myśli o uruchomieniu w wiosennym rozkładzie połączenia z Łodzi do Rzymu. Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji, ale mieliśmy poważne rozmowy.

Czy po powrocie z targów w Kuala Lumpur pojawił się jakiś cień nadziei na inny kierunek?

- W Malezji spotkaliśmy się z przedstawicielami Air France. Byli zdziwieni, kiedy dowiedzieli się, że w Łodzi jest tak wiele francuskiego biznesu. Warto się spotykać, by rozwiewać mroki niewiedzy. Liczymy, że będziemy brani pod uwagę.

Jak światowy kryzys wpłynie na kondycję łódzkiego lotniska?

- Przede wszystkim kryzys wpływa na decyzję konsumentów o wydawaniu pieniędzy na podróż. Ruch regularny lekko się zachwieje, dlatego będziemy poszerzać ofertę i podtrzymywać drugi filar naszego bytu, czyli ruch wakacyjny. Mimo kryzysu ludzie będą latać na wakacje.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź


Ogólnie artykuł żenujący. Dziennikarki nie stać na zadanie porządnych, bardziej dociekliwych, czy wręcz drażniących pytań, a Wojtuś jak to Wojtuś. Dalej pieprzy farmazony.
A odpowiadając na pytanie zawarte w artykule: NIE, nie polecimy do Rzymu, a przynajmniej nie z Centralwings. Dlaczego? Ponieważ linie te nie wykonują już regularnych lotów :!: Pytanie tylko czy nasz prezio-dentysta zdaje sobie z tego sprawę. Powalający poziom ignorancji :?

Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Postautor: Chandler » czw 17:08, 30 paź 2008

Latamy do Szwecji!

W środę w Łodzi wylądował pierwszy samolot ze Sztokholmu. Nowy kierunek to prezent łódzkiego lotniska na własne trzecie urodziny

Połączenie obsługuje Ryanair. Po raz pierwszy ten przewoźnik zdecydował się latać z Łodzi poza Wyspy Brytyjskie. Samolot ze Sztokholmu będzie przylatywał w każdą środę i niedzielę o godz. 17.50. Na naszym lotnisku postoi 25 min, zabierze pasażerów i poleci z powrotem do Szwecji na lotnisko Skavsta.

W środę pierwszym rejsem przyleciało 187 pasażerów. Na ich powitanie na lotnisku puszczono piosenki ABBY. Wśród nich była pani Elżbieta, która mieszka w Szwecji od stanu wojennego. - Urodziłam się w Łodzi. Skorzystałam z okazji, że pierwszy lot jest przed Wszystkimi Świętymi i przyleciałam odwiedzić rodzinne groby - mówiła wzruszona.

Władze lotniska liczą, że ze Skandynawii będą przylatywać do nas osoby, które chcą się zabawić w Łodzi podczas weekendu. Skandynawowie znani są z tego, że lubią się bawić, i wieczory w łódzkich pubach mogą być dla nich atrakcyjne.

- Połączenie jest tak zorganizowane, że pasażerowie przylatują do Łodzi w środę po południu, zwiedzają miasto, bawią się przez weekend, a w niedzielę wracają do Szwecji - mówi Miłosz Wika, rzecznik Portu Lotniczego im. Władysława Reymonta. - To dobra okazja, żeby zainteresować Szwedów naszym miastem - podkreśla.

Tylko od właścicieli łódzkich lokali i hoteli zależy, czy skorzystają na nowym połączeniu i skuszą Szwedów łódzką gościnnością.

Z lotów do Szwecji powinni korzystać turyści, osoby odwiedzające rodzinę, a także Polonia. W Szwecji mieszka 100 tys. Polaków, a informacja o połączeniu tanimi liniami z Łodzią już od dwóch miesięcy wisi na stronie internetowej tamtejszej Polonii.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź


O ile w artykule przeważa bełkot i pierdoły to jednak cieszy fakt nowego kierunku i co bardzo ważne prawie 100% zapełnienie pierwszego lotu. Jest to dobry znak i mam nadzieje że trend ten się utrzyma.

Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Postautor: Chandler » pn 15:16, 03 lis 2008

Ile samolotów zmieści się na lotnisku?

Prawidłowa odpowiedź brzmi: sześć. Ale za dwa lata będzie można zaparkować na łódzkim lotnisku dziesięć maszyn wielkości Boeinga 737.

Dwa tygodnie temu po raz pierwszym na lotnisku im. Władysława Reymonta nocowały trzy samoloty. Przyczyną była gęsta mgła uniemożliwiającą im odlot, ale dzięki temu pracownicy przećwiczyli ustawianie na płycie postojowej trzech maszyn.

Samoloty manewrują na razie "na silnikach", ale wkrótce to się zmieni. W marcu lotnisko kupi pushback, czyli ciągnik, którzy ustawia samoloty na płycie. Pojazd przyczepia się dyszlem do przedniej goleni samolotu i wypycha ze stanowiska lub holuje samolot na miejsce parkowania (są też ciągniki bezdyszlowe, wówczas unieruchamia się przednie koło samolotu na specjalnej bramce). Dzięki takiemu ciągnikowi można precyzyjnie i szybko przestawiać maszyny na płycie lub holować z jednej płyty na drugą. - Pushback kosztuje 1,5 mln zł. Do jego obsługi przeszkolimy pracowników w innych portach lotniczych. Żeby go obsługiwać, muszą uzyskać specjalne certyfikaty - mówi Miłosz Wika, rzecznik lotniska.

Teraz na dwóch płytach lotniska (starej i nowej) można ustawić jednocześnie sześć samolotów. W 2010 r. zostanie oddany do użytku nowy terminal. Obecny terminal nr 2 będzie zdemontowany, a na jego miejscu zostanie dobudowana płyta postojowa, która połączy się z już istniejącymi. W ten sposób powstanie jeden "parking" na 10 samolotów wielkości Boeinga 737. Przyda się on w czasie Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012, kiedy łódzkie lotnisko będzie wykorzystywane jako zapasowe dla portów w Warszawie, Poznaniu, a prawdopodobnie także w Katowicach. Na nim będą parkować samoloty przywożące kibiców na mecze.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź


Kolejny artykuł z serii "napiszmy cokolwiek żeby ludzie myśleli że coś się na lotnisku dzieje mimo iż nie dzieje się nic" :P Zakup pushbacka jak najbardziej słuszny i konieczny, szkoda że dopiero teraz. Mam tylko pewne obawy czy na pewno dojdzie do skutku, bo ma to nastąpić w marcu... jakże magicznym miesiącu dal naszego lotniska. Ile to już magicznych i wspaniałych rzeczy miało się w marcu wydarzyć trudno zliczyć ;)

Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Postautor: Chandler » śr 16:22, 05 lis 2008

Startują nowe połączenia

Od tego tygodnia łódzkie lotnisko wzbogaci się o dwa nowe połączenia na Wyspy Brytyjskie. A w wakacje czartery z Łodzi będą latać do tych krajów, w których najbardziej lubimy wypoczywać.

Po roku nieobecności powróciły loty do Shannon. Wczoraj rano pierwszym samolotem odleciało 160 pasażerów. Samoloty do Irlandii będą latać w poniedziałki i czwartki o godz. 10.25.

Natomiast w sobotę rozpoczynają się regularne połączenia z Edynburgiem. Loty do stolicy Szkocji odbywać się będą we wtorki i w soboty. Oba połączenia na wyspy brytyjskie obsługiwać będzie Ryanair.

Dobre wiadomości są także dla tych, którzy samolotem nie latają do pracy, lecz na wakacje. Oprócz znanych połączeń do Izraela, Egiptu (Hurgada), Turcji oraz oprócz ogłoszonych już połączeń do Bułgarii i Grecji (Saloniki), latem 2009 r. pojawiają się nowe kierunki.

Dwa poznańskie biura Ecco Holiday i Grecos Holiday przygotowały ofertę na Kretę z wylotem z Łodzi. Obok Grecji kontynentalnej będziemy więc mogli polecieć na jedną z greckich wysp. Nieoficjalnie wiadomo, że jest jeszcze nadzieja na "drugi" Egipt, czyli połączenia czarterowe do Szarm el-Szejk. Pełna oferta wylotów z Łodzi na lato powinna być znana w najbliższych dniach, bo w listopadzie i grudniu biura podróży drukują katalogi z ofertą wakacyjną. Potem już wszystko będzie zależało od mieszkańców naszego regionu, czy będą kupować wycieczki. Jeśli touroperatorzy odczują, że imprezy z wylotem z Łodzi dobrze się sprzedają, to połączenia nie będą zagrożone. Jeśli sprzedaż będzie słaba, biuro podróży może "przestawić" samolot z Łodzi na inne lotnisko. - Apelujemy do łodzian: latajcie z naszego lotniska, nie z innych. Oferta jest już bardzo bogata. Będziemy latać do Turcji, Izraela, Egiptu, Bułgarii, Tunezji i Grecji - mówi Miłosz Wika, rzecznik lotniska.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Postautor: Chandler » pn 14:34, 17 lis 2008

W świat z przesiadką w Wiedniu

Od 1 stycznia 2009 r. z łódzkiego lotniska będzie można podróżować do wielu odległych rejonów świata przez Wiedeń - ogłosiły władze łódzkiego Portu Lotniczego im. Władysława Reymonta wraz z firmą Jet Air.

Kupując bilet na samolot do Wiednia, obsługiwany przez linię Jet Air, odprawimy się w Łodzi, a w Wiedniu przesiądziemy się tylko z bagażem podręcznym na samolot Austrian Airlines lecący na przykład do Nowego Jorku czy Melbourne. Jeśli samolot z Łodzi spóźni się, linie Jet Air i Austrian Airlines są zobowiązane do przebukowania biletu i zapewnienia hotelu pasażerom.- Korzyść jest ewidentna, choćby dlatego, że na różnych lotniskach świata wyświetli się na tablicach połączenie do Łodzi via Wiedeń - przekonuje Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes łódzkiego lotniska.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź


A już się zaczynałem obawiać, że pomysł umarł śmiercią naturalną. Na szczęście nadal coś się w tej kwestii dzieje i mam nadzieje, że zostanie to zrealizowane. Pytanie tylko czy na przeszkodzie nie stanie kupienie Austriana przez Lufthansę, co ma nastąpić lada moment.

P.S.
Oczywiście Łaszkiewicz po raz kolejny musiał zaprezentować swoją niekompetencję:
Korzyść jest ewidentna, choćby dlatego, że na różnych lotniskach świata wyświetli się na tablicach połączenie do Łodzi via Wiedeń - przekonuje Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes łódzkiego lotniska.

Jest to wierutna bzdura, no ale cóż... to tylko Wojtuś. Czasami zastanawiam się czy ten człowiek leciał kiedykolwiek samolotem :?
Ostatnio zmieniony ndz 07:28, 07 lut 2106 przez Chandler, łącznie zmieniany 1 raz.

Kaczorm
Początkujący
Posty: 24
Rejestracja: czw 10:10, 27 gru 2007
Lokalizacja: Łódź-Janów
Kontaktowanie:

Postautor: Kaczorm » ndz 18:01, 30 lis 2008

Chandler pisze:
W świat z przesiadką w Wiedniu

Od 1 stycznia 2009 r. z łódzkiego lotniska będzie można podróżować do wielu odległych rejonów świata przez Wiedeń - ogłosiły władze łódzkiego Portu Lotniczego im. Władysława Reymonta wraz z firmą Jet Air.

Kupując bilet na samolot do Wiednia, obsługiwany przez linię Jet Air, odprawimy się w Łodzi, a w Wiedniu przesiądziemy się tylko z bagażem podręcznym na samolot Austrian Airlines lecący na przykład do Nowego Jorku czy Melbourne. Jeśli samolot z Łodzi spóźni się, linie Jet Air i Austrian Airlines są zobowiązane do przebukowania biletu i zapewnienia hotelu pasażerom.- Korzyść jest ewidentna, choćby dlatego, że na różnych lotniskach świata wyświetli się na tablicach połączenie do Łodzi via Wiedeń - przekonuje Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes łódzkiego lotniska.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź


A już się zaczynałem obawiać, że pomysł umarł śmiercią naturalną. Na szczęście nadal coś się w tej kwestii dzieje i mam nadzieje, że zostanie to zrealizowane. Pytanie tylko czy na przeszkodzie nie stanie kupienie Austriana przez Lufthansę, co ma nastąpić lada moment.

P.S.
Oczywiście Łaszkiewicz po raz kolejny musiał zaprezentować swoją niekompetencję:
Korzyść jest ewidentna, choćby dlatego, że na różnych lotniskach świata wyświetli się na tablicach połączenie do Łodzi via Wiedeń - przekonuje Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes łódzkiego lotniska.

Jest to wierutna bzdura, no ale cóż... to tylko Wojtuś. Czasami zastanawiam się czy ten człowiek leciał kiedykolwiek samolotem :?


Austrian nie lata do Melbourne od ok. roku ale to szczegół

Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Postautor: Chandler » wt 12:48, 02 gru 2008

A może Słoneczny Brzeg?

Z Łodzi można będzie polecieć do Grecji, Bułgarii, na Kretę, do Turcji, Tunezji, Egiptu. Port Lotniczy im. Władysława Reymonta i biura podróży rozpoczynają promocję nowych ofert na wakacje.

Nowe wakacyjne połączenia lotnicze

Z Łodzi można będzie polecieć do Grecji, Bułgarii, na Kretę, do Turcji, Tunezji, Egiptu. Port Lotniczy im. Władysława Reymonta i biura podróży rozpoczynają promocję nowych ofert na wakacje.

Wczoraj w łódzkiej palmiarni wśród bananowców i hostess w bikini szefowie lotniska ogłosili nowe połączenia na wakacje. Loty czarterowe do basenu Morza Śródziemnego rozpoczną się na łódzkim lotnisku już na początku czerwca. Co tydzień z Łodzi w tamtym kierunku będzie startowało dziewięć samolotów.

Nowe kierunki to: Bułgaria (zaczynają się w połowie czerwca) i Grecja (od początku czerwca). Oferty na wypoczynek przygotowało biuro podroży Rainbow Tours. Oprócz pobytu na Słonecznym Brzegu i Riwierze Olimpijskiej biuro oferuje wycieczki objazdowe po Grecji.

Oferta sprzedawana jest już od dwóch tygodni i - jak powiedział Grzegorz Barszczyński, prezes Rainbow Tours - jest dużo chętnych. Zwłaszcza że do końca roku obowiązuje promocja na nowe kierunki - 21 proc. poniżej ceny katalogowej plus ubezpieczenie od kosztów rezygnacji gratis.

Oferty są w różnych cenach - od wypoczynku w niedrogich hotelach dwugwiazdkowych do hoteli pięciogwiazdkowych all inclusive. Przykładowo ceny wypoczynku w Bułgarii zaczynają się od 850 zł, a w Grecji od 950 zł.

Nowością w ofercie lotniska jest lot na Kretę, który przygotowały poznańskie biura Ecco Holiday i Grecos Holiday. Czartery zaczną latać w czerwcu. Egipt wprawdzie był od dawna w rozkładzie lotów z Łodzi, jednak do tej pory samoloty latają tylko do Hurgady. Pod koniec stycznia w ofercie pojawi się nowy kierunek - kurort nad Morzem Czerwonym, Sharm El Sheikh. Wyjazdy do Egiptu obsługują biura Alfa Star i Exim Tour.

Ponadto, podobnie jak w sezonie letnim 2008 r., z łódzkiego lotniska można będzie polecieć do Izraela, Turcji i Tunezji.

Miłosz Wika, rzecznik prasowy lotniska, przypomina, że pasażerom czarterów przysługuje 50-proc. zniżka na lotniskowy parking. Niebawem będzie można na łódzkim lotnisku zrobić zakupy w sklepie wolnocłowym. 26 listopada 2008 r. w Dzienniku Ustaw opublikowane zostało rozporządzenie ministra finansów o ustanowieniu w terminalu pasażerskim nr II składu wolnocłowego o powierzchni 1000 mkw.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Postautor: Chandler » czw 17:29, 11 gru 2008

pasazer.com pisze:Łódź portem zapasowym dla Wizz Air i LOT

Port Lotniczy Łódź im. Władysława Reymonta jest od dziś (11.12) lotniskiem zapasowym dla linii lotniczej Wizz Air.

W przypadku trudności z lądowaniem w Warszawie piloci węgierskiego przewoźnika mają obowiązek skierowania maszyn na Lotnisko im. Reymonta. Po lądowaniu w Łodzi pasażerowie mają być przewożeni autobusami do stolicy. Na warszawskie Okęcie Wizzair lata z 16 europejskich miast.

Port im. Władysława Reymonta będzie też lotniskiem zapasowym dla Polskich Linii Lotniczych LOT. Lotnisko w Łodzi pozytywnie przeszło audyt przedstawicieli LOT- u.

W przypadku problemów z lądowaniem na Okęciu lub na innym polskim lotnisku, piloci narodowego przewoźnika będą lądowali w Łodzi.

Umowa o ustanowieniu lotniska zapasowego zostanie także podpisana z linią czarterową Air Italy Polska.

Port Lotniczy Łódź dysponuje wolnymi miejscami postojowymi dla samolotów. Na oddanej do użytku w czerwcu tego roku nowej płycie postojowej można ustawić dodatkowe cztery maszyny klasy Boeing 737.

Wolne miejsca postojowe były jednym jednym z argumentów użytych podczas rozmów do liniami lotniczymi o ustanowieniu w Łodzi zapasowego lotniska.

Atrakcyjność lotniska dodatkowo zwiększy planowana na przyszły rok rozbudowa systemu świateł podejścia (do długości 960 metrów). Polska Agencja Żeglugi Powietrznej wyposaży także port w dodatkowe radiowe pomoce nawigacyjne. Dzięki tym inwestycjom w Łodzi będą mogły lądować samoloty w trudnych warunkach pogodowych.

Tomasz Wyszyński

Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Postautor: Chandler » pt 18:59, 19 gru 2008

Nowe inwestycje na lotnisku

Terminal, wieża kontroli lotów, baza paliw i wydłużenie świateł na pasie startowym. W przyszłym roku łódzkie lotnisko czekają ważne inwestycje.

Wiosną 2009 r. rozpocznie się budowa docelowego terminalu nr 3. Będzie to trzykondygnacyjny budynek, w którym jednocześnie będzie można odprawiać pasażerów czterech boeingów 737. W terminalu znajdować się będą pomieszczenia centralnej sortowni bagażu, hale odpraw pasażerskich, pomieszczenia techniczne, garaż dla służb lotniska, pomieszczenia socjalne, biura z zapleczem oraz centrum monitoringu. Koszt - 200 mln zł.

Terminal nr 3 ma być gotowy w kwietniu 2010 r. Do tego czasu terminal nr 2 będzie spełniać swoją funkcję, a potem zostanie rozebrany i przeniesiony w inne miejsce, gdzie będzie służył jako zaplecze techniczne.

Niedawno oddano do użytku parking przy przyszłym terminalu nr 3. Teraz pasażerowie muszą przespacerować się z bagażami z parkingu do terminalu nr 2, ale kiedy zostanie oddany do użytku terminal nr 3, bezpośrednio z parkingu będzie się wchodzić do hali odlotów.

Na lotnisku powstanie też nowa wieża kontroli lotów. Wybuduje ją Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, która również unowocześni systemy pomocy nawigacyjnych. Teraz wieża kontroli lotów znajduje się na ostatniej kondygnacji terminalu nr 1. To niezgodne z obowiązującymi standardami. Wieża musi stać w połowie drogi startowej, by kontrolerzy widzieli całe lotnisko. I tam właśnie będzie wybudowany nowy obiekt.

W 2009 r. rozbudowany będzie system świateł podejścia, co ułatwi lądowanie zwłaszcza w trudniejszych warunkach pogodowych. Także w przyszłym roku lotnisko dorobi się własnej bazy paliw. Teraz, kiedy samolot musi zatankować, specjalne paliwo dostarczane jest cysternami z zewnątrz. Niebawem powstanie baza paliw, a po płycie będą jeździć cysterny należące do lotniska.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

swistaqos
Stały bywalec
Posty: 297
Rejestracja: czw 15:03, 09 lut 2006
Lokalizacja: Łódź :)

Postautor: swistaqos » wt 14:59, 30 gru 2008

latajznami.pl pisze:RYANAIR: Cztery trasy z Polski mniej?

Tanie linie lotnicze Ryanair najprawdopodobniej zlikwidują w sezonie letnim 2009 cztery trasy z Polski. Po jednym połączeniu mają stracić Gdańsk i Łódź oraz dwa Szczecin - dowiedział się portal Latajznami.pl. Na razie przedstawiciel przewoźnika mówi, że firma monitoruje sytuację na rynku lotniczym.


W sezonie letnim nie znalazły się w sprzedażdy trasy z Gdańska do Bristolu, z Łodzi do Liverpoolu oraz ze Szczecina do Birmingham i ze Szczecina do Bristolu. Bilety lotnicze na te połączenia można kupować do 28 marca 2009 roku. Jak powiedział portalowi Latajznami.pl rzecznik prasowy Ryanair, Daniel de Carvalho rejsy te rzeczywiście nie znalazły się w sprzedaży w sezonie letnim 2009.

- Obecnie rosnąca sieć Ryanair 800+ jest cały czas monitorowana w celu zapewnienia europejskich najniższych opłat lotniskowych oraz utrzymania braku opłat paliwowych - powiedział w rozmowie z Latajznami.pl, Daniel de Carvalho.

Rzecznik dodał, że nie bez znaczenia jest również obecna sytuacja gospodarcza i kryzys finansowy na światowych rynkach. Niewykluczone, że połączenia pojawią się jednak w sprzedaży.

Pozostałe trasy tanich linii lotniczych Ryanair na sezon letni 2009 są już w sprzedaży.


Źródło: latajznami.pl
http://www.latajznami.pl/aktualnosci,2621,ryanair_cztery_trasy_z_polski_mniej.html

Oby jednak udało się utrzymać to połączenie, bo w innym wypadku wynik w przyszłym roku będzie jeszcze gorszy, a takie lotniska jak rzeszowskie czy bydgoskie odskoczą od nas jeszcze bardziej :(


Pozdrawiam Michał

Chandler
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: sob 18:48, 13 sty 2007
Lokalizacja: Olechów

Postautor: Chandler » wt 23:54, 06 sty 2009

pasazer.com pisze: 5 pytań do... Wojciecha Łaszkiewicza

Rozmowa z Wojciechem Łaszkiewiczem, wiceprezesem Portu Lotniczego im. Władysława Reymonta w Łodzi

Pasazer.com: W roku 2007 lotnisko w Łodzi obsłużyło 337.891 pasażerów. Jaki wynik zanotuje Łódź za rok 2008?

Wojciech Łaszkiewicz: Myślę, że będzie to ok 360.000 lub 365.000 pasażerów. W związku z naszym rozwojem w 2009 roku chcemy przekroczyć magiczną liczbę 400.000, a jeśli kryzys nie przeszkodzi to może uda się osiągnąć 500.000.

Pasazer.com: Firma Lufthansa Consulting miała do końca listopada 2008 roku przedstawić plan rozwoju siatki połączeń dla Portu Lotniczego Łódź. Kiedy poznamy szczegóły? Czy są już jakieś informacje na temat wyników pracy Lufthansa Consulting?

Wojciech Łaszkiewicz: Wyniki mają być przedstawione przez Biuro Rozwoju Przedsiębiorczości i Miejsc Pracy przy Urzędzie Miasta Łodzi. Lufthansa Consulting nie przygotowuje planu rozwoju Portu Lotniczego jako takiego. Urząd Miasta zlecił firmie opracowanie planu rozwoju siatki połączeń. Lotnisko w Łodzi jest pierwszym partnerem LC w Polsce, oczekujemy na wyniki ich pracy.

Pasazer.com: Niedawno słyszeliśmy o zapowiadanym nowym połączeniu z Łodzi do Rzymu z Centralwings. Kiedy to połączenie miałoby ruszyć i czy na pewno to ma być Centralwings, która to linia przecież wycofała się zupełnie z połączeń pasażerskich na rzecz połączeń czarterowych?

Wojciech Łaszkiewicz: Rozmowy na ten temat są w toku. Prezes Centralwings w niedługim czasie przyśle do Łodzi swojego analityka w celu przeanalizowania możliwości wprowadzenia takiego połączenia. Połączenie miałoby funkcjonować na zasadzie czarter-mix.

Pasazer.com: Kiedy możemy spodziewać się Wizz Air w Łodzi? Czy jest na to szansa po zamknięciu Terminalu Etiuda w Warszawie?

Wojciech Łaszkiewicz: Wizz Air otrzymał od Portu Lotniczego Łódź zaproszenie do korzystania z lotniska. Zaproponowałem dogodne połączenie kolejowo-autobusowe z Warszawy do Łodzi, proponując negocjacje z PKP. Działałoby to na zasadzie jednego biletu, tzn. bilet lotniczy byłby jednocześnie biletem PKP na połączenie Łódź - Warszawa. Jeszcze nie otrzymałem odpowiedzi od Wizz Air. Mam nadzieję, że w styczniu otrzymamy już odpowiedź. Od 2003 roku zawsze martwiliśmy się, że Modlin lub Sochaczew odbiorą nam pasażerów. Jak na razie te plany są tylko na papierze. My ciągle się rozbudowujemy i stopniowo zwiększamy liczbę pasażerów.

Pasazer.com: W systemie rezerwacyjnym Ryanair połączenie z Łodzi do Liverpoolu widnieje tylko do końca marca br. Oznacza to, że Ryanair zrezygnuje z tego połączenia? Obłożenie na tym kierunku jest dobre. Powiedział pan, że samoloty z Łodzi na wyspy latają pełne…

Wojciech Łaszkiewicz: Wiemy o tym od kilku tygodni. Jestem umówiony z wicedyrektorem Ryanair na rozmowę w styczniu. Ja bardziej niepokoję się o Sztokholm, który jest w miarę świeżym połączeniem. Na tej linii wypełnienia nie są standardem Ryanair.

Rozmawiał (29.12.2008): Tomasz Wyszyński
Foto: Tomasz Wyszyński
[wywiad autoryzowany]

PS. Dowiedzieliśmy się, że Centralwings z pewnością znów pojawi się w Łodzi w 2009 roku w połączeniach czarterowych do Grecji. – Szef Rainbow Tours zapewniał nas, że będzie latał do Salonik z Centralwings – powiedział naszemu portalowi Miłosz Wika, rzecznik prasowy Portu Lotniczego im. Władysława Reymonta.

Zapytaliśmy także Teresę Białecką-Krawczyk, dyrektor Biura Rozwoju Przedsiębiorczości i Miejsc Pracy w Łodzi, o rezultaty prac Lufthansa Consulting. – W połowie stycznia br. odbędzie się konferencja prasowa, na której Lufthansa Consulting przedstawi wyniki swojej dotychczasowej pracy. Na razie nie mogę nic więcej powiedzieć – poinformowała Białecka-Krawczyk.


Źródło

swistaqos
Stały bywalec
Posty: 297
Rejestracja: czw 15:03, 09 lut 2006
Lokalizacja: Łódź :)

Postautor: swistaqos » sob 12:39, 10 sty 2009

Express Ilustrowany pisze:Pas startowy do remontu


Blisko 300-metrowy odcinek pasa startowego łódzkiego lotniska (budowany był w 1993 roku) musi zostać wyremontowany, żeby mogło z niego korzystać więcej dużych samolotów pasażerskich.

- Jak tylko będziemy dysponowali pieniędzmi, a pogoda pozwoli na prace, przystępujemy do robót - mówi Wojciech Łaszkiewicz, prezes portu lotniczego im. Władysława Reymonta.

Istnieje możliwość wykonania remontu bez przerywania pracy portu. Próg pasa zostanie przesunięty o około 300 metrów i tym samym droga startowa skróci się do ok. 2200 m.

- Ta długość spełnia wymogi operujących z Łodzi linii lotniczych i zapewnia pełne bezpieczeństwo - zapewnia prezes Łaszkiewicz.

Koszt modernizacji to kilkanaście mln zł.


Źródło: naszemiasto.pl
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/945655.html

Ciekaw jestem czy chodzi o najstarszy fragment pasa na łódzkim lotnisku?

POLSKA Dziennik Łódzki pisze:17 stycznia lecimy do Izraela


Czarterowe loty z Łodzi do Izraela ruszają po świąteczno-noworocznej przerwie w sobotę 17 stycznia. Łodzianie nie wystraszyli się konfliktu zbrojnego w Strefie Gazy, wszystko wskazuje na to, że pierwszym boeingiem poleci komplet pasażerów.

- Kilka osób miało wątpliwości, ale wynikały one raczej z nieznajomości geografii. Trasy naszych wycieczek i pielgrzymek biegną w dużym oddaleniu od miejsca konfliktu - mówi Artur Matiaszczyk, prezes Konsorcjum Polskich Biur Podróży, organizatora wycieczek do Izraela. - Jesteśmy w stałym kontakcie ze stroną izraelską, która zapewnia, że jest bezpiecznie.

Matiaszczyk zapewnia, że nikt dotychczas nie zrezygnował z planowanej wycieczki ani pielgrzymki. Pobyty turystyczne nad Morzem Martwym także cieszą się sporym powodzeniem, więc nie ma powodu ani potrzeby ich odwoływania.

Czartery z Łodzi do Tel Awiwu będą odlatywać raz w tygodniu, w soboty. Konsorcjum sprzedaje wycieczki lub same bilety lotnicze.


Źródło: naszemiasto.pl
http://lodzkie.naszemiasto.pl/turystyka/aktualnosci/943438.html
Ostatnio zmieniony ndz 07:28, 07 lut 2106 przez swistaqos, łącznie zmieniany 1 raz.

swistaqos
Stały bywalec
Posty: 297
Rejestracja: czw 15:03, 09 lut 2006
Lokalizacja: Łódź :)

Postautor: swistaqos » pn 10:54, 19 sty 2009

latajznami.pl pisze:341 731 pasażerów obsłużyło łódzkie lotnisko w 2008 roku. To o 9,4 procent więcej niż rok wcześniej. Aż o 804,3 procent wzrosła natomiast liczba podróżnych korzystających z lotów czarterowych.


W 2008 roku łódzkie lotnisko odprawiło 44 675 pasażerów lotów czarterowych, w 2007 roku - 5 554 osób. Liczba operacji lotniczych, czyli startów i lądowań, wzrosła o 1,2 procent do 15 003. W ruchu handlowym samoloty startowały i lądowały w Łodzi 4 194 razy, a w ruchu czarterowym 356 razy.

..............................................................................2007 rok ........2008 rok........Dynamika (%)
Pasażerowie (ruch handlowy+ruch niehandlowy) ........ 337 891 ........ 356 034 ..........5,3
Operacje lotnicze (ruch handlowy+ruch niehandlowy) ... 14 817 ...........15 000 .........1,2
Pasażerowie (ruch handlowy) ....................................312 232...........341 731..........9,4
Operacje lotnicze (ruch handlowy)..................................3 783 ............4 194..........10,8
Pasażerowie (ruch czarterowy).......................................5 554 ...........44 675 ......804,3
Operacje lotnicze (ruch czarterowy) ...................................80 ...............356..........445
Źródło: MPL Łódź


Źródło: http://latajznami.pl/aktualnosci,2667,lodz_lublinek_341_tys_pasazerow_w_2008_roku.html

Troszkę statystyk :)


Pozdrawiam Michał

teufel
Sympatyk forum
Posty: 793
Rejestracja: wt 09:02, 03 sty 2006

Postautor: teufel » pn 20:48, 19 sty 2009

swistaqos pisze:
Express Ilustrowany pisze:Pas startowy do remontu


Blisko 300-metrowy odcinek pasa startowego łódzkiego lotniska (budowany był w 1993 roku) musi zostać wyremontowany, żeby mogło z niego korzystać więcej dużych samolotów pasażerskich.

- Jak tylko będziemy dysponowali pieniędzmi, a pogoda pozwoli na prace, przystępujemy do robót - mówi Wojciech Łaszkiewicz, prezes portu lotniczego im. Władysława Reymonta.

Istnieje możliwość wykonania remontu bez przerywania pracy portu. Próg pasa zostanie przesunięty o około 300 metrów i tym samym droga startowa skróci się do ok. 2200 m.

- Ta długość spełnia wymogi operujących z Łodzi linii lotniczych i zapewnia pełne bezpieczeństwo - zapewnia prezes Łaszkiewicz.

Koszt modernizacji to kilkanaście mln zł.


Źródło: naszemiasto.pl
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/945655.html

Ciekaw jestem czy chodzi o najstarszy fragment pasa na łódzkim lotnisku?



Coś Ty? Chodzi o ten pośrodku przecież. Samolot jakto samolot przeleci dziurę pośrodku.


Wróć do „Kolej i samoloty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość