Dworzec Łódź Kaliska

Rozmowy na temat kolei w regionie łódzkim i w Polsce oraz o komunikacji lotniczej.
M.C.
Gaduła
Posty: 1958
Rejestracja: sob 16:08, 01 gru 2007

Postautor: M.C. » sob 00:58, 23 lut 2008

Tomasz.bu pisze: Już napisałem - i w jedną i w drugą i tak masz światła i to o wiele bardziej pogarszające sytuację.

Nie przekonuje mnie ten argument. W ten sposób można mnożyć sygnalizatory, bo każdy z kolejno dodawanych będzie tylko ułamkiem całości.
Tomasz.bu pisze: Ja piszę o tym, że cały węzeł powinien zostać inaczej pomyślany.

Ależ ja nie twierdzę, że nie powinien. Cały węzęł, a z rozmowy wynika, że chodzi tylko o przebieg toru tramwajowego.

Tomasz.bu pisze:I to są na razie 3 przystanki na całe miasto.

Miałem wskazać? Wskazałem...
Tomasz.bu pisze: A dla tych co dojeżdżają z dworca na Retkinię stworzysz trzecią linię?

Jeżeli tylko będzie zapotrzebowanie, to dlaczego nie?
Tomasz.bu pisze: Rozbijając potok pasażerski wydłużasz średni czas oczekiwania tym samym pogarszając łączny wynik.

W jaki sposób rozbijam potok pasażerski? Tym, że oprócz istniejącej linii uruchamiam nową, co nie ma i tak wpływu na częstotliwość tej pierwszej?

Tomasz.bu pisze: Zwłaszcza, że sam niedawno argumentowałeś, ze dworzec generuje ruch na tyle mały, że nie opłaca się przysuwać tramwaju do dworca. Opłaca się zatem kierować tam osobną linię?!

Ty argumentowałeś za to - i przyjmijmy, że słusznie - że mały ruch, generowany przez dworzec, jest spowodowany chwilowym tylko kryzysem oferty przewozowej PKP. Poza tym kierując osobną linię (choćby mikrobusową) nie "wchodzimy w paradę" pasażerom jadącym bezpośrednio na Retkinię, którzy nie mają interesu w tym, aby podjeżdżać pod dworzec.
Co innego, gdyby cała al. Bandurskiego biegła bliżej dworca (lub dworzec ustawiony był bliżej) - wtedy, oczywiście, jestem jak najbardziej za.

Tomasz.bu pisze: "Pieniążki" nie biorą się z powietrza. Jeśli zakładamy, że stać nas na finansowanie linii wożącej co 10 minut powietrze z Olechowa na dworzec, to równie dobrze możemy założyć, że stać nas na to, by każdemu mieszkańcowi wynająć taksówkę. Problem nie w tym, że MPK brakuje x autobusów (na pewno nie dwóch), tylko w tym, że ktoś musi pokryć koszty funkcjonowania takiej linii, a więc potrzebni są pasażerowie. Skoro obecnie linią 98 jeździ x pasażerów, to skąd nagle weźmie Ci się drugie tyle żeby zapełnić 98A?

Ja nie pisałem o żadnej linii co 10 minut z Olechowa na dworzec. Podałem 98 jako przykład. Równie dobrze może to być 86, albo co tylko chcesz.

Żeby była jasność. Mnie też się nie podoba Dworzec Łódź-Kaliska i jego otoczenie i naprawdę nie róbmy problemu o to, że to torowisko tramwajowe jest za daleko dworca. Według mnie jest odwrotnie, to dworzec jest umieszczony zbyt daleko od al. Bandurskiego. Jeżeli przebudowywano cały układ drogowo-tramwajowo-kolejowy uwzględniając "pociągnięcie" arterii będącej przedłużeniem trasy W-Z, to można było przy identycznym nakładzie finansowym cały budynek postawić bardziej na południe. Sama architektura otoczenia dworca kaliskiego razi bardziej niż "złe skomunikowanie"

Tomasz.bu
Gaduła
Posty: 1436
Rejestracja: śr 15:01, 22 lis 2006
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Tomasz.bu » sob 17:22, 23 lut 2008

M.C. pisze: Nie przekonuje mnie ten argument. W ten sposób można mnożyć sygnalizatory, bo każdy z kolejno dodawanych będzie tylko ułamkiem całości.


A przepraszam w taki razie, to co Cię przekonuje, skoro matematyka nie daje rady i zdjęcia analogicznych rozwiązań też do Ciebie nie przemawiają?
Dodam tylko, że nie każde sygnalizatory można mnożyć w ten sposób i nie "będą tylko ułamkiem całości" - bo wtedy się sumują, tylko "stanowia część wspólną". Działania na zbiorach, nie na liczbach.

M.C. pisze:
Tomasz.bu pisze:I to są na razie 3 przystanki na całe miasto.

Miałem wskazać? Wskazałem...


No i pięknie, ale jakoś to nas nie przybliża do twierdzenia, ze tylko przystanki, gdzie większość się przesiada zasługują na odpowiedni układ komunikacyjny.

M.C. pisze:Jeżeli tylko będzie zapotrzebowanie, to dlaczego nie?


Aha. Czyli co - kilka tysięcy pasażerów generowanych przez dworzec w jednym kierunku jako wartość progowa, czy autobus dwa razy dziennie?

M.C. pisze:W jaki sposób rozbijam potok pasażerski? Tym, że oprócz istniejącej linii uruchamiam nową, co nie ma i tak wpływu na częstotliwość tej pierwszej?


Nie może nie mieć wpływu, bo zdejmujesz część potoku z tej pierwszej, a śmiem twierdzić, że łącznie powiększasz ilość podróżujących o śladowe wartości. Poza tym, żeby linia była atrakcyjna, to musi jeździć często, co wiąże sie z ogromnymi pieniędzmi i potrzebą wygenerowaniu adekwatnej ilości podróżnych.

M.C. pisze:Ty argumentowałeś za to - i przyjmijmy, że słusznie - że mały ruch, generowany przez dworzec, jest spowodowany chwilowym tylko kryzysem oferty przewozowej PKP.


Czyli uważasz, że dworzec wygeneruje autobus ludzi raz na 10 minut i to w jednym konkretnym kierunku???

M.C. pisze:Poza tym kierując osobną linię (choćby mikrobusową)


Linia mikrobusowa jest droższa od tramwajowej, z tego prostego powodu, że jeden prowadzący wiezie 20 a nie 200 osób.

M.C. pisze:nie "wchodzimy w paradę" pasażerom jadącym bezpośrednio na Retkinię, którzy nie mają interesu w tym, aby podjeżdżać pod dworzec.


A co to komu będzie przeszkadzało, że autobus/tramwaj podjedzie pod dworzec zamiast zatrzymać sie w polu nieopodal dworca? Ja np. nie mam interesu podjeżdżać pod central, albo na Nowe Sady - ale podjeżdżam. A przecież można by uruchomić osobne linie pod central i pod zajezdnię na Nowych Sadach.

M.C. pisze:Ja nie pisałem o żadnej linii co 10 minut z Olechowa na dworzec.


pisałeś od 98A. Jak zrobisz kurs co 3 godziny, to nie zyska sobie pasażerów, bo nikt nie będzie na to czekał

M.C. pisze:Podałem 98 jako przykład. Równie dobrze może to być 86, albo co tylko chcesz.


Problem w tym, że na dworzec zmierzają zarówno ci, którzy mieszkają przy trasie 98, jak i przy trasie 86, jak i przy 80, również przy 10, 12, 14, 52, 8 i kilku(nastu) dalszych. Wszystkim zrobisz specjalne linie?

M.C. pisze:i naprawdę nie róbmy problemu o to, że to torowisko tramwajowe jest za daleko dworca.


Kiedy to jest zasadniczy problem dworca negujący jego podstawową funkcję


SEC pisze: No właśnie. W takim razie zabieranie 98 jako bezpośredniego połączenia Widzewa i Olechowa z Nowym Józefowem oraz generalnie zabieranie szybszego połączenia na trasie W-Z jest niewskazane, chyba że namówisz ludzi do przesiadek. Jak już tak bardzo chcesz zabrać 98 z centrum to pamiętaj o mieszkańcach bloków w pobliżu ul. Maratońskiej. Tam nie dociera tramwaj, a przydałoby się, żeby mieli bezpośrednie połączenie z Centralem. No chyba, że mają się przesiąść, bo taka "moda".


Chyba się nie wczytałeś za mocno. Wyliczam jeszcze raz:
- dojście na przystanek
- oczekiwanie na przystanku
- czas jazdy
- dojście z przystanku

-> dojście na przystanek pozostaje takie samo (dla dotychczasowych pasażerów 98 ) lub krótsze (dla tych, którzy mieszkają bliżej przystanku 98, ale drałują przez osiedle do tramwaju, który dowozi ich tam, gdzie zmierzają)

-> oczekiwanie na przystanku się skraca, bowiem kumulujemy na jednej linii lub kilku liniach współzależnych cały potok z danego miejsca - ludzie przestają uprawiać spacerki przez osiedle, tylko wsiadają pod domem w to, co jeździ w pobliżu i dalej się przesiadają. Jednocześnie lokalne zwiększenie częstotliwości jest możliwe, bo nie musimy utrzymać kilkunastu brygad jeżdżących przez całe miasto, tylko kilka - dowożących do węzła przesiadkowego; zysk jest nieco mniejszy, bo dochodzi dodatkowy czas na przesiadki, ale wciąż jest na +

-> czas jazdy - w przypadku optymalnym skraca się, bo dociążenie i dowartościowanie tramwaju, jako szkieletu układu komunikacyjnego wymusza jego uprzywilejowanie (98 nie ma prawa być szybsze od tramwaju jeśli tylko zmienimy sterowniki sygnalizacji na 3 skrzyżowaniach i zmienimy organizację na czwartym); w najgorszym wypadku - pozostaje na podobnym poziomie

-> dojście z przystanku skraca sie analogicznie do punktu pierwszego.

= Suma - sumarum mamy zysk.

P.S. Wolno spytać czemu "bezpośrednie połączenie z centralem" to jakiś absolut dla każdego bloku w mieście?

SEC
Weteran
Posty: 6980
Rejestracja: sob 14:28, 01 lip 2006

Postautor: SEC » sob 20:57, 23 lut 2008

Nie, nie ma prawa być szybsze, tylko 98 jest szybsze na chwilę obecną. Ciekawe co wtedy jak ktoś ma właśnie '98' pod blokiem. Jednym dogodzisz (zwiększając częstotliwość tramwajów), a drugim utrudnisz podróż (zabranie linii 9Obrazek.

Central to przecież "wspaniały" punkt przesiadkowy, centrum miasta - centra handlowe i miejsca pracy. Jeśli uważasz, że ludzie muszą się przesiadać to nie pozostaje nic innego, jak skierowanie na krańcówkę przy dworcu Kaliskim: 80, 86, 98, 99. Dalej są przecież tramwaje.

Tomasz.bu
Gaduła
Posty: 1436
Rejestracja: śr 15:01, 22 lis 2006
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Tomasz.bu » sob 23:00, 23 lut 2008

SEC pisze:Nie, nie ma prawa być szybsze, tylko 98 jest szybsze na chwilę obecną. Ciekawe co wtedy jak ktoś ma właśnie '98' pod blokiem.


Wtedy będzie miał autobus 2 razy częściej, co statystycznie skróci mu podróż o połowę bazowej częstotliwości na tej linii. Dzięki temu poprawia się dostępność nie tylko do kierunku na którym funkcjonuje obecnie 98, ale też dla wszystkich pozostałych. Czasowo - czysty zysk. No chyba, że zakładamy, że blisko 100% pasażerów mieszkających przy trasie 98 jedzie docelowo do miejsc położonych przy trasie autobusu. Jeśli by tak było, to byłby niezwykły fenomen naukowy.

SEC pisze:Jednym dogodzisz (zwiększając częstotliwość tramwajów), a drugim utrudnisz podróż (zabranie linii 9 8-).


I tu właśnie nie możemy się dogadać. Na odcinku Blok - Węzeł przesiadkowy skracamy czas jazdy zwiększając częstotliwość. Następnie tracimy jedną lub 2 minuty na przesiadkę. Na odcinku węzeł przesiadkowy - przystanek docelowy zwiększamy częstotliwość, a więc ci z autobusu nie tracą nic, ci z tramwaju zyskują. Przy dłuższej perspektywie czasu - zyskują wszyscy, bo 98 już potrafi utkwić w korku, a tramwaj ma wydzielone torowisko.
Gdzie jest ta Twoja strata???


SEC pisze:Central to przecież "wspaniały" punkt przesiadkowy, centrum miasta - centra handlowe i miejsca pracy. Jeśli uważasz, że ludzie muszą się przesiadać to nie pozostaje nic innego, jak skierowanie na krańcówkę przy dworcu Kaliskim: 80, 86, 98, 99. Dalej są przecież tramwaje.


Nie. Poza 98 wszystkie pozostałe obsługują relacje, których nie obsługuje tramwaj (m.in. Pl. Barlickiego, Rewolucji, Próchnika, Tuwima, Nawrot, Curie - Skłodowskiej, Andrzeja).
Poza tym skąd domniemanie, że węzłem przesiadkowym dla linii z Retkini powinien być dworzec kaliski? :P Kaliski trochę też, ale wymaga większego nakładu środków, żeby go przerobić na węzeł z prawdziwego zdarzenia.

SEC
Weteran
Posty: 6980
Rejestracja: sob 14:28, 01 lip 2006

Postautor: SEC » ndz 15:15, 24 lut 2008

Tomasz.bu pisze:Wtedy będzie miał autobus 2 razy częściej, co statystycznie skróci mu podróż o połowę bazowej częstotliwości na tej linii.
To może się sprawdza w drodze powrotnej do domu, kiedy to nie znasz rozkładu jazdy i nie wiesz o której będziesz miał autobus ale w drodze z domu, gdzie masz rozkład jazdy i wychodzisz akurat na przyjazd autobusu to nigdzie nie zyskasz dzięki większej ilości kursów, a możesz jedynie stracić przesiadając się, czyli tracąc cenne minuty.
Tomasz.bu pisze:Na odcinku Blok - Węzeł przesiadkowy skracamy czas jazdy zwiększając częstotliwość.
j.w.
Tomasz.bu pisze:Nie. Poza 98 wszystkie pozostałe obsługują relacje, których nie obsługuje tramwaj (m.in. Pl. Barlickiego, Rewolucji, Próchnika, Tuwima, Nawrot, Curie - Skłodowskiej, Andrzeja)
Idąc Twoim tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że pasażer jadący z Retkini na placu Barlickiego powinien zrobić następujace manewry, aby być zgodnym z trendami na zachodzie:
86 z Retkini do dworca Kaliskiego, gdzie ta linia ma krańcówkę.
Pzresiąść się w 12 i jechać do skrzyżowania Gdańska/Zielona.
Przesiąść się w inną linię tramwajową (nawet na jeden przysanek) w kier. placu Barlickiego.

geograf
Sympatyk forum
Posty: 537
Rejestracja: wt 17:56, 13 cze 2006
Lokalizacja: Chojny/Warszawa

Postautor: geograf » pn 10:34, 25 lut 2008

SEC pisze:No właśnie. W takim razie zabieranie 98 jako bezpośredniego połączenia Widzewa i Olechowa z Nowym Józefowem.


Dlaczego mieszkańcy Widzewa i Olechowa zasługują na bezpośrednie połączenie z NJ, a mieszkańcy Chojen, Teofilowa, okolic Placu Barlickiego, Dołów, (tutaj można wymeieniać i wymieniać) nie? Fetyszyzacja 98 jak nic Obrazek

Tomasz.bu
Gaduła
Posty: 1436
Rejestracja: śr 15:01, 22 lis 2006
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Tomasz.bu » pn 17:09, 25 lut 2008

SEC pisze:To może się sprawdza w drodze powrotnej do domu, kiedy to nie znasz rozkładu jazdy i nie wiesz o której będziesz miał autobus ale w drodze z domu, gdzie masz rozkład jazdy i wychodzisz akurat na przyjazd autobusu to nigdzie nie zyskasz dzięki większej ilości kursów, a możesz jedynie stracić przesiadając się, czyli tracąc cenne minuty.


Tak byłoby tylko w sytuacji, gdybyś każdego dnia robił dokładnie to samo i tak samo. I to z dokładnością co do minuty. A tak musisz przerwać jedna czynność i "lecieć na PKSa", albo te kilka minut "buforowych" spędzasz nic nie robiąc, albo stojąc na przystanku (będę wcześniej). Drugą połowę czasu tracisz na miejscu. No bo np. jedziesz na 8.00 - autobus dowozi Cię tak, że doliczając dojście od przystanku jesteś na miejscu np. 7.53. Czyli tracisz dodatkowe 7 minut. Cały zysk czasowy z bezpośredniej jazdy jest tak naprawdę pozorny i odbija się czkawką w innym miejscu.
Poza tym ja dziękuję za taki system, w którym stajesz się niewolnikiem rozkładu jazdy. Odjazdy mitycznego 98 dyktują Ci co o której godzinie możesz zrobić i dokąd się udać, rewelacja.

SEC pisze:
Tomasz.bu pisze:Nie. Poza 98 wszystkie pozostałe obsługują relacje, których nie obsługuje tramwaj (m.in. Pl. Barlickiego, Rewolucji, Próchnika, Tuwima, Nawrot, Curie - Skłodowskiej, Andrzeja)

Idąc Twoim tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że pasażer jadący z Retkini na placu Barlickiego powinien zrobić następujace manewry, aby być zgodnym z trendami na zachodzie:
86 z Retkini do dworca Kaliskiego, gdzie ta linia ma krańcówkę.
Pzresiąść się w 12 i jechać do skrzyżowania Gdańska/Zielona.
Przesiąść się w inną linię tramwajową (nawet na jeden przysanek) w kier. placu Barlickiego.


Nie wczytałeś się najwyraźniej, bo to nie jest "mój tok rozumowania". Linia 86 nigdzie nie pokrywa się z linią tramwajową. Wymaga zagęszczenia, wyrównania częstotliwości i efektywnego spięcia z tramwajem, ale nie należy jej likwidować ani dzielić. Obsługuje inne relacje niż tramwaje, zmiany jej dotyczące powinny natomiast umożliwić efektywną przesiadkę, aby również ci, których cel podróży nie leży na trasie 86 mogli swobodnie z niej korzystać. Priorytet dla tramwaju i odpowiednia jakość torowiska i tramwajów sama sprawi, że ludzie jadąc np. na dworzec fabryczny będą woleli się przesiąść. A jak nie (bo np. wiozą ciężkie walizki) - to ich sprawa, też dojadą, tyle że wolniej (tj. mniej więcej w takim czasie jak obecnie).
P.S. "Ambitna" ironia, typu: "aby być zgodnym z trendami na zachodzie" mnie nie rusza. Pewne rzeczy "robi się na zachodzie", bo ktoś to wszystko wcześniej policzył i stwierdził, że się opłaca. Wolisz "być zgodnym z trendami na wschodzie" - proszę bardzo. Miej tylko świadomość skutków, jakie to za sobą pociąga (m.in. rzeź transportu publicznego i upadek miasta).

M.C.
Gaduła
Posty: 1958
Rejestracja: sob 16:08, 01 gru 2007

Postautor: M.C. » wt 15:07, 26 lut 2008

Tomasz.bu pisze:P.S. "Ambitna" ironia, typu: "aby być zgodnym z trendami na zachodzie" mnie nie rusza. Pewne rzeczy "robi się na zachodzie", bo ktoś to wszystko wcześniej policzył i stwierdził, że się opłaca. Wolisz "być zgodnym z trendami na wschodzie" - proszę bardzo. Miej tylko świadomość skutków, jakie to za sobą pociąga (m.in. rzeź transportu publicznego i upadek miasta).

Ja w tym nie widzę żadnej ironii, to chyba Ty przewrażliwiony jesteś

Tomasz.bu pisze:Wolisz "być zgodnym z trendami na wschodzie" - proszę bardzo

A tu już jak najbardziej :)

Tomasz.bu pisze:Miej tylko świadomość skutków, jakie to za sobą pociąga (m.in. rzeź transportu publicznego i upadek miasta)

Bez przesady z tym upadkiem miasta. Miasto to nie tylko komunikacja.
Ostatnio zmieniony ndz 07:28, 07 lut 2106 przez M.C., łącznie zmieniany 2 razy.

SEC
Weteran
Posty: 6980
Rejestracja: sob 14:28, 01 lip 2006

Postautor: SEC » wt 16:36, 26 lut 2008

Tomasz.bu pisze:Tak byłoby tylko w sytuacji, gdybyś każdego dnia robił dokładnie to samo i tak samo. I to z dokładnością co do minuty.
Robie tak codziennie od kilku lat z przerwami oczywiście.
Tomasz.bu pisze:Cały zysk czasowy z bezpośredniej jazdy jest tak naprawdę pozorny i odbija się czkawką w innym miejscu.
Szczególnie, jeśli codziennie do szkoły jeżdzę jednym autobusem, a po nowemu musiałbym się przesiadać. Gdzie tu jest zysk czasowy? Wychodzę na odjazd oczywiście.
Tomasz.bu pisze:Priorytet dla tramwaju i odpowiednia jakość torowiska i tramwajów sama sprawi, że ludzie jadąc np. na dworzec fabryczny będą woleli się przesiąść. A jak nie (bo np. wiozą ciężkie walizki) - to ich sprawa, też dojadą, tyle że wolniej (tj. mniej więcej w takim czasie jak obecnie).
Tak, pasażerowie z walizkami chętnie się przesiadają, żeby być 5 minut szybciej mimo, że mają bezpośrednie połączenie autobusowe.

px33
Fan forum
Posty: 4936
Rejestracja: śr 19:20, 07 mar 2007

Postautor: px33 » wt 20:46, 26 lut 2008

Gdzie tu jest zysk czasowy?

Na dobrą sprawę zysk jest taki, że jeśli jedziesz dobrze skomunikowaną (gwarantowane przesiadki) parą autobus-tramwaj to nieraz (oczywiście o ile tramwaj ma wydzielone torowisko) wyjdzie sporo szybciej. Gorzej jeśli system przesiadkowy zostanie wykonany "po łódzku" czyli wszystko sobie (dzisiaj przez spóźnione o 3 minuty(!) 99, uciekły mi w jednym momencie (18:30) zarówno 52 jak i 65, musiałem ratować się kursem zjazdowym)

SEC
Weteran
Posty: 6980
Rejestracja: sob 14:28, 01 lip 2006

Postautor: SEC » wt 21:56, 26 lut 2008

Znam to doskonale. Potrafi mi uciec autobus, na który powinienem jeszcze czekać 6 minut.

ukalo
Fan forum
Posty: 4040
Rejestracja: pt 12:36, 25 lis 2005

Postautor: ukalo » wt 21:59, 26 lut 2008

Ale to nie jest argument przeciwko systemowi przesiadkowemu, tylko przeciwko źle działającemu systemowi.

rkplodz
Fan forum
Posty: 3520
Rejestracja: pn 20:59, 11 lip 2005
Lokalizacja: z miasta Łodzi się wywodzi
Kontaktowanie:

Postautor: rkplodz » wt 22:15, 26 lut 2008

Przypominam, że w tym miejscu dyskutujemy o dworcu kaliskim.

Tomasz.bu
Gaduła
Posty: 1436
Rejestracja: śr 15:01, 22 lis 2006
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Tomasz.bu » śr 19:20, 27 lut 2008

M.C. pisze: Bez przesady z tym upadkiem miasta. Miasto to nie tylko komunikacja.


Słusznie, ale:
1. Bez transportu nie ma miasta
2. Kształt, struktura i wygląd systemu transportowego wywiera pierwszorzędny wpływ na ostateczny wygląd miasta.

SEC pisze:Robie tak codziennie od kilku lat z przerwami oczywiście.


Od kilku lat wstajesz codziennie o 7.17, jesz śniadanie przez 12 minut, myjesz się przez 7, ubierasz przez minutę 30 sek. i idziesz na autobus 2 minuty 30 sekund? Bo jeśli nie robisz tego z porównywalną dokładnością, to przykro mi, ale zysku nie ma. Dlaczego - już napisałem.

SEC pisze:Szczególnie, jeśli codziennie do szkoły jeżdzę jednym autobusem, a po nowemu musiałbym się przesiadać. Gdzie tu jest zysk czasowy? Wychodzę na odjazd oczywiście.


Już napisałem. Autobus zawsze dowozi Cię tak, że po dojściu z przystanku, i zmianie ciapci w szkole rozlega się dzwonek? No bo jeśli nie - to zysku nie ma. Jeśli tak - to jesteś odosobnionym przypadkiem, bo np. 4 minuty wcześniej jest urząd który zaczyna pracę o tej samej porze, a 2 minuty dalej - inna szkoła.
Poza tym dochodzi zysk choćby z tego, że tramwaj omija korki a autobus nie.

SEC pisze:Tak, pasażerowie z walizkami chętnie się przesiadają, żeby być 5 minut szybciej mimo, że mają bezpośrednie połączenie autobusowe.


Wszyscy pasażerowie jeżdżą po mieście z dużymi walizkami? To może przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem, bo chyba czegoś nie zrozumiałeś.
Ostatnio zmieniony ndz 07:28, 07 lut 2106 przez Tomasz.bu, łącznie zmieniany 1 raz.

SEC
Weteran
Posty: 6980
Rejestracja: sob 14:28, 01 lip 2006

Postautor: SEC » śr 22:33, 27 lut 2008

Tomasz.bu pisze:Od kilku lat wstajesz codziennie o 7.17, jesz śniadanie przez 12 minut, myjesz się przez 7, ubierasz przez minutę 30 sek. i idziesz na autobus 2 minuty 30 sekund? Bo jeśli nie robisz tego z porównywalną dokładnością, to przykro mi, ale zysku nie ma. Dlaczego - już napisałem.
Może się nie znam, ale mi obecny układ pasuje. Siadam sobie rano na swoim miejscu, nie musze się martwić, że zaraz musze się przesiąść i jak nie zdąże to sobie postoje przynajmniej z 5 minut (jak nie lepiej...) i potem będę już stał w tramwaju. Dojeżdzam do szkoły szybciej jednym autobusem nie stojąc w korkach niż jakbym musiał iść do dodatkowo tramwaju. Dla mnie zysk jest, ale co ja sie będę wysilał.
Tomasz.bu pisze:Już napisałem. Autobus zawsze dowozi Cię tak, że po dojściu z przystanku, i zmianie ciapci w szkole rozlega się dzwonek?
Poza tym dochodzi zysk choćby z tego, że tramwaj omija korki a autobus nie.
Jestem sam, inni tak nie wolą, wszyscy kochają piesze wycieczki od autobusu do tramwaju. Ja tam rano w korku nie stoje. A butów nie zmieniam.
Tomasz.bu pisze:Wszyscy pasażerowie jeżdżą po mieście z dużymi walizkami? To może przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem, bo chyba czegoś nie zrozumiałeś.
Ci, którzy jadą BEZPOŚREDNIO na dworzec w większości tak, a podałeś akurat taki przykład.

ukalo
Fan forum
Posty: 4040
Rejestracja: pt 12:36, 25 lis 2005

Postautor: ukalo » śr 23:26, 27 lut 2008

SEC pisze:Może się nie znam, ale mi obecny układ pasuje. Siadam sobie rano na swoim miejscu, nie musze się martwić, że zaraz musze się przesiąść i jak nie zdąże to sobie postoje przynajmniej z 5 minut (jak nie lepiej...) i potem będę już stał w tramwaju. Dojeżdzam do szkoły szybciej jednym autobusem nie stojąc w korkach niż jakbym musiał iść do dodatkowo tramwaju. Dla mnie zysk jest, ale co ja sie będę wysilał.


Bo akurat tak Ci teraz pasuje. Kiedyś skończysz szkołę i co? Pracy będziesz szukał na trasie tego autobusu?

SEC
Weteran
Posty: 6980
Rejestracja: sob 14:28, 01 lip 2006

Postautor: SEC » śr 23:39, 27 lut 2008

Przykład nie jest najlepszy, bo opisałem tylko jak to u mnie wygląda. Ale nie każdy ma trzy linie tramwajowe pod domem, więc jeśli ma chociaż jeden autobus do centrum to niech go przynajmniej nie zabierają bez konkretnych powodów. Korki na trasie są tylko po południu w dni robocze, a w "lepsze dni" jeździ się nawet co do minuty.

Tomasz.bu
Gaduła
Posty: 1436
Rejestracja: śr 15:01, 22 lis 2006
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Tomasz.bu » śr 23:40, 27 lut 2008

SEC pisze:Dla mnie zysk jest, ale co ja sie będę wysilał.


A skąd wiesz czy jest zysk, skoro "wytestowany" masz tylko ten jeden model obsługi, który istnieje?

SEC pisze:Jestem sam, inni tak nie wolą


Ja nie pisze o tym, co ludziom się wydaje że wolą, tylko o tym, co będzie korzystniejsze. Ludzie, co by nie zrobiono będą przeciw (czego jesteś najlepszym przykładem). Wystarczy przypomnieć jaki lament był przed reformą AD 2001. A najlepsze było jak dziennik wydrukował obok siebie lament Henryka I. z Piłsudskiego, że zabrali mu 96 i czym ma dojechać na Pl. Dąbrowskiego, a zaraz pod tym lament pani Katarzyny Ł., że zabrali jej 9 z Przybyszewskiego i czym ona ma dojechać na Pl. Dąbrowskiego.

SEC pisze:wszyscy kochają piesze wycieczki od autobusu do tramwaju.


Dobrze się bawisz? Czy potrafisz zrozumieć takie niezwykłe zjawisko jak wspólny przystanek autobusowo - tramwajowy? Jak przesiadka w takim miejscu to jest "piesza wycieczka", to w drodze z pokoju do kuchni robisz półmaraton...

Na przykład

SEC pisze:Ci, którzy jadą BEZPOŚREDNIO na dworzec w większości tak, a podałeś akurat taki przykład.


No to chyba powinieneś ten przykład przeczytać jeszcze raz. I jeszcze raz. I do skutku.
Ostatnio zmieniony ndz 07:28, 07 lut 2106 przez Tomasz.bu, łącznie zmieniany 1 raz.

rkplodz
Fan forum
Posty: 3520
Rejestracja: pn 20:59, 11 lip 2005
Lokalizacja: z miasta Łodzi się wywodzi
Kontaktowanie:

Postautor: rkplodz » śr 23:42, 27 lut 2008

Sprawa nie jest tak jasna i oczywista ani jak przedstawia ją Adrian, ani tak, jak Tomasz - w mojej opinii, rzecz jasna. Jest pełno relacji, w których BEZPOŚREDNIE potoki podróżnych są stuprocentowo przewidywalne i wiążą się z pracą zakładów czy szkół. I nie widzę powodu by nie ułatwić ludziom życia i nie uruchomić bezpośredniego połączenia, ALE z dobrym rozkładem - tzn. np. jeśli szkoła zaczyna pracę o 8.00 - to autobus ma przyjeżdżać w okolicach 7.50-52.

Reszta relacji wymaga bardzo aktualnego, kompletnego i przemyślanego układu przesiadkowego, który winien być szkieletem sieci komunikacji miejskiej. Tę powinno budować się w oparciu o połączenia autobusowe z każdego (!) zakątka miasta i jego najbliższych okolic (tak by do autobusu było zawsze max ok. 0,5 km) z punktami węzłowymi z szybkim tramwajem, lub tramwajem zwykłym w pozostałych relacjach. Tu właśnie liczy się częstotliwość, wygoda przesiadek i tak dalej.

Jednak na pewno nie jest tak, że bezpośrednie podjazdy pod zakład czy szkołę linii autobusowej jadącej gdzieś dalej niż 1km do tramwaju w ogóle nie ma sensu. Zawsze trzeba znaleźć złoty środek.

SEC
Weteran
Posty: 6980
Rejestracja: sob 14:28, 01 lip 2006

Postautor: SEC » śr 23:47, 27 lut 2008

Tomasz.bu pisze:A skąd wiesz czy jest zysk, skoro "wytestowany" masz tylko ten jeden model obsługi, który istnieje?
Bardzo proszę, przedstaw jak szybciej się dostać z CZMP na Kopcińskiego, nie autobusem nr '70'.
Tomasz.bu pisze:Ja nie pisze o tym, co ludziom się wydaje że wolą, tylko o tym, co będzie korzystniejsze.
Najlepiej mieć ludzi gdzieś, niech jeżdzą tak, jak im nagle narzuci się bez podstawy (póki co bez podstawy, może za pare lat będzie sens).
Tomasz.bu pisze:Czy potrafisz zrozumieć takie niezwykłe zjawisko jak wspólny przystanek autobusowo - tramwajowy?
Jestem jak najbardziej za takimi przesiadkami, ale nie wszędzie, gdzie tylko można ludzi upchnąć w tramwaj. Niedługo wszystkie linie autobusowe będą miały trasy około 10 minutowe. I nie chodzi mi już o tą '70', ale jeśli jadę na Radogoszcz to teraz przesiadam się minimum dwa razy, jak pomyślę, że będe musiał to zrobić nawet 5 razy to wolę już siedzieć w domu.
rkplodz pisze:Reszta relacji wymaga bardzo aktualnego, kompletnego i przemyślanego układu przesiadkowego, który winien być szkieletem sieci komunikacji miejskiej. Tę powinno budować się w oparciu o połączenia autobusowe z każdego (!) zakątka miasta i jego najbliższych okolic (tak by do autobusu było zawsze max ok. 0,5 km) z punktami węzłowymi z szybkim tramwajem, lub tramwajem zwykłym w pozostałych relacjach. Tu właśnie liczy się częstotliwość, wygoda przesiadek i tak
Brzmi to ładnie, mnie się podoba, ale w Łodzi jest to narazie nie do zrealizowania, więc proponuję niektórym nie opierać się tylko na teorii. Działania podobne do obecnych w naszym mieście.
Ostatnio zmieniony ndz 07:28, 07 lut 2106 przez SEC, łącznie zmieniany 2 razy.


Wróć do „Kolej i samoloty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość