Palenie na przystankach (i nie tylko)

Na każdy temat.
Myszon
Stały bywalec
Posty: 291
Rejestracja: pt 16:55, 21 lip 2006
Lokalizacja: Hollyłódź
Kontaktowanie:

Palenie na przystankach (i nie tylko)

Postautor: Myszon » wt 20:33, 12 cze 2007

Radni klubu Prawa i Sprawiedliwości przygotowali projekt uchwały tępiący palaczy. Kiedy wejdzie w życie, nie wolno będzie palić papierosów na przystankach autobusowych i tramwajowych oraz w promieniu 15 metrów od nich. Na przystankach pojawią się znaki z przekreślonym papierosem. Za złamanie zakazu straż miejska ma karać mandatem nawet w wysokości 500 zł. Uchwała będzie wsparciem także dla osób, które nie życzą sobie wdychać cudzych wyziewów nikotynowych ani być obsypywane popiołem. W świetle prawa będą mogli przegonić palącego z przystanku albo zadzwonić po straż miejską.


Cały artykuł: http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4220121.html?skad=rss

Jak uważacie, jest to dobry pomysł? Jestem ciekaw Waszych opinii.
:)

ukalo
Fan forum
Posty: 4040
Rejestracja: pt 12:36, 25 lis 2005

Postautor: ukalo » wt 20:37, 12 cze 2007

Jestem jak najbardziej za, chociaż szczerze mówiąc wątpię w egzekwowanie tego zakazu. Osobiście bardziej przeszkadza mi palacz niż ktoś z piwem, a to drugie jest zabronione.

Awatar użytkownika
prof_klos
Megagaduła
Posty: 3398
Rejestracja: czw 23:10, 21 gru 2006
Lokalizacja: Pabianice | Piaski

Postautor: prof_klos » wt 20:37, 12 cze 2007

Sam nie palę.
Zakaz na przystankach? Jak najbardziej!
Tylko już widzę, jak to jest przestrzegane.

Co do zakazu podczas jazdy autem - mam zastrzeżenia...
Wszystko co dobre skończyło się w 2008 roku...

Adam Alex(ex1022)
Sympatyk forum
Posty: 814
Rejestracja: pn 21:18, 15 maja 2006
Lokalizacja: Aleksandrów Ł.

Odp

Postautor: Adam Alex(ex1022) » wt 21:17, 12 cze 2007

Jesli ktoś ma zyczenie palic we własnym aucie to nawet niech się zadymi cały jego sprawa. Ale rzeczywiście na przystankach , często w pojazdach KM, pociągach to nagminne. I tez uważam ,że bardziej mi przeszkadza niż piwo

liszek
Sympatyk forum
Posty: 510
Rejestracja: wt 07:19, 12 lip 2005
Lokalizacja: Wiśniowa Góra-Łódź-Sieradz
Kontaktowanie:

Postautor: liszek » wt 21:43, 12 cze 2007

Ja palę czasem ale bardzo denerwuje mnie palenie papierosów w obrębie a jeszcze gorzej pod wiatą przystankową. To jest niekulturalne i powinno się tego zabrobiń. Co do tego zakazu to już w jakimś mieście w Polsce to został wprowadzony. Oglądałem w TV a kary się posypały niektórzy palacze liczyli kroki od przystanku Obrazek Może ktoś z was wie w jakim to mieście. Bardzo chętnie przydało by się to w Łodzi. Tak jak wcześniej pisałem sam od czasu do czasu ale jestem za tym zakazem.

Kamyk
Bywalec
Posty: 213
Rejestracja: ndz 21:57, 03 wrz 2006
Lokalizacja: Łódź - Radogoszcz Zachód

Postautor: Kamyk » wt 22:18, 12 cze 2007

Zgadzam się z przedmówcami. Sam palę, ale jeśli robię to na przystanku to zawsze gdzieś obok wiaty - tak by nie dmuchać na innych.
Co do palenia w samochodach - to raczej moja sprawa czy chce mieć nadymione w środku czy nie.
Choć słyszałem argument podobny jak przy komórkach - papieros zajmuje rękę i przeszkadza w prowadzeniu, co wpływa na bezpieczeństwo.

Kazik
Megagaduła
Posty: 2813
Rejestracja: pt 12:09, 09 cze 2006
Lokalizacja: miasto Łódź

Postautor: Kazik » czw 12:31, 14 cze 2007

Palący w samochodach otwierają szyby i dmuchają np. na stojących na przystankach... Generalnie jednak niech sobie w swoich autach palą. Piwo? nie samo picie przeszkadza, ale to jak się osoba po napiciu zachowuje. Palenie na przystankach? jestem za, gdy będę chciał komuś zwrócić uwagę, będę miał silną podporę w kodeksie. Nie znoszę smrodu papierosów (zwłaszcza tych najtańszych Obrazek ), więc np. gdy pada nie mogę stanąć pod wiatą razem z palaczem.
Śmieszy mnie argument, że zakazy palenia to ograniczanie demokaracji. Równie dobrze mogę powiedzieć, że mimowolne wdychanie dymu to kradzież swieżego (względnie) powietrza. Niektórzy palacze trzymają się swoich argumentów jak, za przeproszeniem, politycy stołków.

rkplodz
Fan forum
Posty: 3520
Rejestracja: pn 20:59, 11 lip 2005
Lokalizacja: z miasta Łodzi się wywodzi
Kontaktowanie:

Postautor: rkplodz » czw 13:49, 14 cze 2007

Jeśli zakaz palenia w miejscach publicznych jest ograniczeniem demokracji to jest nim także np. zakaz obrotu haszyszem, zakaz spożywania LSD, ograniczenie sorzedaży alkoholu małoletnim i tak dalej. To chyba najbzdurniejszy argument jaki słyszałem.

Zakaz? Jestem za. Jestem alergikiem i mam uczulenie na dym tytoniowy. Duszę się i robię się czerwony jak burak gdy ktoś przy mnie pali a ja wcześniej nie nałykam się tabletek. Chciałbym nie puchnąć na ulicach.

Bros
Sympatyk forum
Posty: 537
Rejestracja: wt 15:07, 18 lip 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Bros » czw 15:00, 14 cze 2007

Jak dla mnie 15 metrów to za mało bo i tak mocniejszy wiatr przywieje dym w stronę przystanku, jeśli palacz ustawi się w nieodpowiedni sposób.

Kazik
Megagaduła
Posty: 2813
Rejestracja: pt 12:09, 09 cze 2006
Lokalizacja: miasto Łódź

Postautor: Kazik » pt 13:30, 15 cze 2007

IMO nie od rzeczy byłoby wymalowanie pasów na chodniku wydzielających przystanek. Nie trzeba byłoby odliczać kroków.

Myszon
Stały bywalec
Posty: 291
Rejestracja: pt 16:55, 21 lip 2006
Lokalizacja: Hollyłódź
Kontaktowanie:

Postautor: Myszon » śr 19:26, 20 cze 2007

W Łodzi będzie obowiązywać zakaz palenia tytoniu na przystankach i placach zabaw. Ale dopiero od 1 września.
Projekt uchwały o zakazie palenia tytoniu na przystankach komunikacji miejskiej i placach zabaw rada miejska miała rozpatrywać na sesji ok. godz. 10. Radni pokłócili się jednak o Księży Młyn. Dyskusję o "strefach wolnych od dymu tytoniowego" zaczęli o godz. 13.55, na pięć minut przed planowaną przerwą obiadową. Pytania zajęły całą godzinę. - Uchwała ma głównie cel wychowawczy - mówił Sławomir Worach (PiS), autor projektu. - Ludzie na przystankach sami będą mogli upominać palących, że łamią przepisy.

Inni radni mieli jednak mnóstwo wątpliwości. Zgadzali się tylko w jednym: że palenie jest szkodliwe. Ale pytaniom nie było końca. Jak władze będą egzekwować zakaz? Na otwartym powietrzu nie wolno pić alkoholu, a i tak ludzie piją i nikt ich nie ściga - argumentowała Agnieszka Nowak (PO). - Jak wpłyniecie na straż miejską, żeby reagowała na palenie?

Sporo czasu zajęła dyskusja, że jest "bierny palący", a nie ma "biernego pijącego", dlatego nie można porównywać obu ulicznych przestępstw. - Niektóre pytania ośmieszają uchwałę - denerwowali się radni, kiedy zaczęły się rozważania, jakie stężenie dymu tytoniowego w powietrzu jest szkodliwe i jak strażnicy będą mierzyć, czy palący palił w przepisowej odległości 15 metrów od przystanku, czy o parę centymetrów bliżej lub dalej. - To obniżanie rangi prawa lokalnego - ostrzegała Patrycja Wójcik (PO). - Kultury nie uczy się zakazami - dodawali kolejni mówcy.

W końcu Bożena Jędrzejczak (PiS) zgłosiła formalny wniosek o zamknięcie dyskusji i głosowanie uchwały. Wtedy okazało się, że nie ma kworum. Wniosek o sprawdzenie listy obecności nie przeszedł, bo... nie było kworum. Przewodniczący zarządził godzinną przerwę na obiad.

Po obiedzie emocje opadły. Radni przyjęli uchwałę z poprawką, że zakaz palenia na przystankach i placach zabaw zacznie obowiązywać dopiero od 1 września. Do tego czasu łodzianie mają przyzwyczajać się do nowych przepisów.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Kazik
Megagaduła
Posty: 2813
Rejestracja: pt 12:09, 09 cze 2006
Lokalizacja: miasto Łódź

Postautor: Kazik » czw 13:57, 21 cze 2007

Obowiązuje już np. nakaz segregowania śmieci i sprzątania po psie. IMO sąto raczej martwe przepisy, ale dobrze, że są, także te dotyczące palenia.


Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość