[Andrespol] Linie 201 202

Rozmowy, dotyczące funkcjonowania transportu zbiorowego w okolicach Łodzi.
anubis
Bywalec
Posty: 103
Rejestracja: wt 14:38, 13 kwie 2010

[Andrespol] Linie 201 202

Postautor: anubis » wt 22:22, 14 cze 2011

Witam serdecznie
Owszem, nie przewidziało Ci sie wczoraj odbyły się jazdy testowe na trasie do Bedonia i do Justynowa autobusem MPK - mercedesem conecto, bylem jedną z osób na pokładzie wraz z panem Wójtem Very Happy Jazdy testowe mają związek z planowanym uruchomieniem połączenień liniami MPK na obu trasach, w gre wchodziło by uruchomienie linii 82A do Justynowa i 82B do Bedonia i tak jak jest obecnie 82 do Stróży-Ludwikowa. W przypadku wydłużenia linii i powstania obu wymienionych wyżej wymienionych wariantów autobusy nie skręcałyby do pętli Szaniawskiego-Andrzejów tylko bezpośrednio z ulicy Rokicińskiej w ulicę Gajcego. Jak wspomniałem są to narazie plany i była to pierwsza jazda próbna. Narazie w dniu 28 czerwca zostanie rozstrzygnięty przetarg na półroczną obsługę tras do Justynowa i do Bedonia. Jeśli plany się wyklarują po naszej myśli od nowego roku autobusy MPK zaczną wozić także pasażerów z Bedonia i Justynowa. Póki co od 1 lipca autobusy linii 82 całkowicie zastępują PKS na trasie do Ludwikowa a na dwóch pozostałych trasach narazie mamy plan na który jak widać MPK i ZDiT jest skłonne pójść. Co z tego wyjdzie zobaczymy niebawem Smile
Pozdrawiam


Widzę, że MPK niedługo w pełni zastąpi MPK (przynajmniej w powiecie łódzkim-wschodnim).

kafar
Sympatyk forum
Posty: 554
Rejestracja: śr 12:47, 21 maja 2008
Lokalizacja: Zgierz

Re: MPK Bedoń/Justynów

Postautor: kafar » wt 22:47, 14 cze 2011

anubis pisze:MPK niedługo w pełni zastąpi MPK

Jest późno i nie rozumiem czy tu jest błąd i też nie rozumiem?

MKM2010
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: czw 17:26, 11 lut 2010
Lokalizacja: PKP Łódź-Niciarniana

Postautor: MKM2010 » wt 23:24, 14 cze 2011

Osobiście wolałbym wydłużenie 90 Obrazek

berger.m
Stały bywalec
Posty: 463
Rejestracja: śr 22:29, 09 kwie 2008
Lokalizacja: Łódź

Postautor: berger.m » śr 01:11, 15 cze 2011

No proszę, to będzie kolejny krok ku integracji komunikacyjnej aglomeracji łódzkiej. Ciekawe, czy dałoby się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i zrobić tak, by autobusy te obsługiwały też stacje ŁKA w podłódzkich miejscowościach. Gdyby w Gałkowie zboczył i podjechał na stację kolejową Gałkówek, miałby tam możliwość zawrócenia?

Teraz jeszcze tylko nie skasować 43 i 46, wydłużyć 41 do centrum, wprowadzić taryfę łódzką tam, gdzie jeszcze jej nie ma, w tym na ŁKA, i mamy transport aglomeracyjny na 3+. Po wyremontowaniu podmiejskich linii tramwajowych osiągniemy 4. Po wydłużeniu tramwajów na osiedla w Pabianicach i Zgierzu oraz na dworzec w Ozorkowie - na 4+, a uruchomieniu w Głównie i Strykowie busów dowożących na dworce - na 5. Jeszcze tylko podłączyć do Łodzi tramwajem lub koleją aglomeracyjną Aleksandów, Rzgów i Tuszyn i mamy najwyższy poziom - 6 Obrazek

A zatem, jeśli powyższa informacja okaże się prawdą, to będzie to tylko mały kroczek dla MPK, ale wielki skok dla aglomeracji Obrazek

anubis
Bywalec
Posty: 103
Rejestracja: wt 14:38, 13 kwie 2010

Re: MPK Bedoń/Justynów

Postautor: anubis » śr 10:05, 15 cze 2011

anubis pisze:Widzę, że MPK niedługo w pełni zastąpi MPK (przynajmniej w powiecie łódzkim-wschodnim).


Miało być: MPK zastąpi PKS. Rzeczywiście nie dopatrzyłem się tej pomyłki.

emilek12
Sympatyk forum
Posty: 545
Rejestracja: sob 13:38, 13 gru 2008
Lokalizacja: Aleksandrów Łódzki

Postautor: emilek12 » śr 21:13, 15 cze 2011

berger.m pisze: Jeszcze tylko podłączyć do Łodzi tramwajem lub koleją aglomeracyjną Aleksandów, Rzgów i Tuszyn
tylko że Aleksandrów podejrzewam również także Rzgów i Tuszyn, nie chcą tramwaju

px33
Fan forum
Posty: 4803
Rejestracja: śr 19:20, 07 mar 2007

Postautor: px33 » śr 21:27, 15 cze 2011

W sumie to teraz najbardziej perspektywiczną podmiejską linią jest ta pabianicka - duży miejski budżet i uzgodnione solidne warunki współpracy robią swoje. Włączenie Ksawerowa do Łodzi i projekt z dofinansowaniem UE rozbudowy i modernizacji sieci pabianickiej (i zakup przez Pabianice ze 2-3 wagonów)
Na lutomierskiej niby coś tam się robi, a znowu Zgierz odwala jakieś dzikie numery i chyba żadnych prac torowo-sieciowych nie przewiduje. Może przy okazji tego cyrku z 46 uda się chociaż znormalizować taryfę (żeby Łódź dopłacała, ale na swoich, a nie złodziejskich warunkach)

PS. Miasto może udzielić innemu miastu pożyczki? Bo w sumie jednym z większych problemów wiosek jest niedobór pieniędzy, Łódź ma ich za dużo (i przy okazji jako większe miasto ma raczej dostęp do lepszych kredytów) i z długoterminowym zyskiem dla miasta może warto by było pożyczyć innym gminom trochę pieniędzy na długi czas i niski procent żeby zrobiły swoje torowiska. Zysk dla Łodzi byłby podwójny - nie dość, że poprawiłby się transport w aglomeracji (czyli byłoby potencjalnie mniej samochodów) to jeszcze Łódź mogłaby stawiać warunki i wprowadzić taryfę aglomeracyjną.

kuba_bed
Gaduła
Posty: 1437
Rejestracja: sob 11:34, 21 sie 2010
Lokalizacja: Rzgów

Postautor: kuba_bed » śr 22:09, 15 cze 2011

Łódź ma kasę zawsze na to na co nie trzeba, a jak ma wydać na coś porządnego to "niedasię" bo przecież kasa miejska jest pusta i trzeba zaciągać kredyty... Także to raczej sąsiednie gminy pożyczałyby kasę (w miarę możliwości) Łodzi.

SEC
Weteran
Posty: 6980
Rejestracja: sob 14:28, 01 lip 2006

Postautor: SEC » czw 00:01, 16 cze 2011

berger.m pisze:Gdyby w Gałkowie zboczył i podjechał na stację kolejową Gałkówek, miałby tam możliwość zawrócenia?

Nie zmienia to faktu, że nie każdy mieszkaniec spod Łodzi koniecznie dojeżdza do centrum miasta. Linie autobusowe i tak musiałby dojeżdzać do Łodzi, przynajmniej do ronda Inwalidów, jeśli mówimy o Gałkówku.

berger.m pisze:Teraz jeszcze tylko nie skasować 43 i 46, wydłużyć 41 do centrum, wprowadzić taryfę łódzką tam, gdzie jeszcze jej nie ma, w tym na ŁKA, i mamy transport aglomeracyjny na 3+. Po wyremontowaniu podmiejskich linii tramwajowych osiągniemy 4. Po wydłużeniu tramwajów na osiedla w Pabianicach i Zgierzu oraz na dworzec w Ozorkowie - na 4+, a uruchomieniu w Głównie i Strykowie busów dowożących na dworce - na 5.

Brzmi ładnie, ale raczej nierealne. Transport aglomeracyjny może by wtedy jakoś wyglądał, ale są odcinki w samej Łodzi gdzie strach jeździć tramwajem i są linie, które w zasadzie od ręki można skasować w zamian za uruchomienie lub zmiany tras linii autobusowych (1, 5, 7). Takie linie, jak 70, 85, 96 lubią jeździć nabite do granic możliwości, a kursujące obok 7, czy 9 są zwyczajnie puste. Z czegoś to wynika.

berger.m pisze:Jeszcze tylko podłączyć do Łodzi tramwajem lub koleją aglomeracyjną Aleksandów, Rzgów i Tuszyn i mamy najwyższy poziom - 6 :)

Już bez przesady. To jest bardzo droga inwestycja i chyba nie współmierna do efektu. Autobusy świetnie sobie radzą nie licząc opóźnień spowodowanych przez korki w godzinach szczytu (w przypadku tramwajów mamy analogicznie zatrzymania, tyle że przez cały dzień). Dochodzi kwestia miejsca, którędy te linie tramwajowe miałyby jeździć, bo np. na krajówce w Aleksandrowie, czy wąskich uliczkach Rzgowa, gdzie wymieniono chodniki i wytyczono "ściezki rowerowe", nie ma już miejsca.

msq
Stały bywalec
Posty: 447
Rejestracja: czw 11:47, 20 mar 2008

Postautor: msq » czw 01:53, 16 cze 2011

Co ciekawe, już od jakiegoś czasu MPK "testuje" na 9 brygady widmo. Ale koniec OT.

berger.m
Stały bywalec
Posty: 463
Rejestracja: śr 22:29, 09 kwie 2008
Lokalizacja: Łódź

Postautor: berger.m » sob 14:22, 18 cze 2011

emilek12 pisze:tylko że Aleksandrów podejrzewam również także Rzgów i Tuszyn, nie chcą tramwaju


Skąd taka informacja?! Aleksandrów Łódzki bardzo żałuje zlikwidowanego tramwaju i jest dość prawdopodobne, że w przyszłości zostanie on odbudowany, gdyż znacznie mniej prawdopodobna jest budowa kolei aglomeracyjnej do Aleksandrowa, a docelowo wszystkie miasta aglomeracji mają być połączone z Łodzią szynowo. Rzgów i Tuszyn - prawdopodobnie gdy dojdzie do skutku budowa wielkiego centrum Ptaka, zostanie zbudowana linia tramwajowa lub kolei aglomeracyjnej do Łodzi. W przyszłości tramwaje podmiejskie powinny stanowić część systemu kolei aglomeracyjnej, a na odcinkach podmiejskich ich tory powinny mieć homologację kolejową.

SEC pisze:Nie zmienia to faktu, że nie każdy mieszkaniec spod Łodzi koniecznie dojeżdza do centrum miasta. Linie autobusowe i tak musiałby dojeżdzać do Łodzi, przynajmniej do ronda Inwalidów, jeśli mówimy o Gałkówku.


Oczywiście, że masz rację. Źle mnie zrozumiałeś - chodziło mi o to, by te podmiejskie autobusy MPK zbaczały z drogi i podjeżdżały na stacje kolejowe w miejscowościach podłódzkich.

Brzmi ładnie, ale raczej nierealne. Transport aglomeracyjny może by wtedy jakoś wyglądał, ale są odcinki w samej Łodzi gdzie strach jeździć tramwajem


Oczywiście, że są - należy je modernizować, to oczywistość. Nic w tym nierealnego. Środków unijnych, krajowych, wojewódzkich, a nawet miejskich na transport publiczny będzie coraz więcej. Polska nadrabia zaległości wobec zachodniej Europy i szybko zmienia się przy tym. Za 10 lat to, co dziś wydaje się niektórym nierealne, będzie rzeczą normalną. 10 lat temu nierealne wydawało się, że w Łodzi powstanie wielki podziemny dworzec kolejowo-autobusowy z tunelem średnicowym, nowe przystanki dla kolei aglomeracyjnej, że obwodnica będzie remontowana itd. Nikt nie wierzył, że w fabryce Poznańskiego powstanie największe w Polsce centrum kulturalno-rozrywkowo-handlowe. Takie czasy :)

i są linie, które w zasadzie od ręki można skasować w zamian za uruchomienie lub zmiany tras linii autobusowych (1, 5, 7). Takie linie, jak 70, 85, 96 lubią jeździć nabite do granic możliwości, a kursujące obok 7, czy 9 są zwyczajnie puste. Z czegoś to wynika.


Wynika ze stanu linii i taboru tramwajowego. Zgadzam się co do tego, że niektóre linie można niemal od ręki zlikwidować, bądź je skrócić - ale są to linie autobusowe. Liniom 1, 5, 7 należy wreszcie przywrócić prawidłową częstotliwość, bo dziś mamy tam do czynienia z nie zamierzonym wygaszaniem popytu. Ale bez obaw, ZDiT chce zwiększyć ich częstotliwość, nie może tego zrobić z braku pieniędzy, ale wnioskuje o zwiększenie środków.

Dodam jeszcze, że zastępowanie linii tramwajowych autobusowymi byłoby nie zgodne ze strategią transportu publicznego w Łodzi, zachodnimi wzorcami i zdrowym rozsądkiem. Należy dążyć do zagęszczenia sieci tramwajowej w centrum i zminimalizowania liczby linii autobusowych w nim. Należy dążyć do spełnienia założenia, że główną funkcją autobusów jest dowożenie do tramwajów. Oczywiście konieczne jest radykalne zwiększenie środków przeznaczanych na tramwaje, w skutek czego będzie możliwe być może niewielkie ograniczenie środków na autobusy. Ale nie może być to ograniczenie radykalne, bo z kolei należy poprawić transport autobusowy na przedmieściach i w ogóle więcej przeznaczać na komunikację miejską.

Już bez przesady. To jest bardzo droga inwestycja i chyba nie współmierna do efektu. Autobusy świetnie sobie radzą nie licząc opóźnień spowodowanych przez korki w godzinach szczytu


Właśnie, wróćmy do tematu, czyli komunikacji podmiejskiej. Jak zauważyłeś, autobusy jeżdżące do Aleksandrowa, stoją w korkach. Problem ten będzie się pogłębiał. Dlatego rozwiązanie takie może być traktowane tylko jako przejściowe. Jak wspomniałem, docelowo wszystkie miasta aglomeracji mają być połączone z Łodzią komunikacją szynową. Analizom ekspertów należy zostawić wybór środka tej komunikacji - czy ma być to tramwaj podmiejski czy kolej aglomeracyjna. Obydwa rozwiązania są technicznie wykonalne, jest na nie miejsce. Tramwaj ma tę przewagę, że może wjechać do samego środka Aleksandrowa. Pociąg byłby szybszy, choć niekoniecznie krótsza byłaby podróż - trzeba to porównać, obliczyć i wybrać optymalne rozwiązanie.

Co do Rzgowa i Tuszyna, jak już napisałem, wszystko wskazuje na to, że w Rzgowie pracować będzie kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy łodzian. Wnioski są oczywiste. Tu zresztą nawet bardziej prawdopodobna jest budowa kolei aglomeracyjnej, bowiem jeden z rozpatrywanych wariantów łącznika KDP Łódź-CMK przechodzi przez Piotrków Trybunalski nową linią. Częściowo wzdłuż niej powstałaby linia aglomeracyjna przez Rzgów.

(w przypadku tramwajów mamy analogicznie zatrzymania, tyle że przez cały dzień).

Autobusy stoją w korkach niezależnie od stanu drogi, natomiast tramwaje na nowoczesnych torowiskach rzadko mają awarie. W dodatku rozmawiamy o stanie docelowym, w którym wreszcie tabor tramwajowy będzie doinwestowany, a nie o stanie obecnym. Rozmowa o stanie obecnym mija się z celem w przypadku dyskusji o potrzebach komunikacyjnych rozwijającej się aglomeracji.

np. na krajówce w Aleksandrowie, czy wąskich uliczkach Rzgowa, gdzie wymieniono chodniki i wytyczono "ściezki rowerowe", nie ma już miejsca.

W przyszłości będą obwodnice tych miast, wówczas mogą być w nich funkcjonować odcinki z wymierzanym ruchem. Ścieżki rowerowe nie przeszkadzają.

px33
Fan forum
Posty: 4803
Rejestracja: śr 19:20, 07 mar 2007

Postautor: px33 » sob 15:27, 18 cze 2011

Za 10 lat to, co dziś wydaje się niektórym nierealne, będzie rzeczą normalną. 10 lat temu nierealne wydawało się, że w Łodzi powstanie wielki podziemny dworzec kolejowo-autobusowy z tunelem średnicowym, nowe przystanki dla kolei aglomeracyjnej, że obwodnica będzie remontowana itd

Cały czas niespecjalnie w to wierzę. A i tak Łódź robi wszystko żeby mieć gorszy tunel

Oczywiście konieczne jest radykalne zwiększenie środków przeznaczanych na tramwaje, w skutek czego będzie możliwe być może niewielkie ograniczenie środków na autobusy.

Dla zachowania obecnej sieci w stanie przejezdności i zakupu odpowiedniej liczby normalnych wagonów potrzeba by było z miliard (3 pełne budżety komunikacyjne), a nikt nie kwapi się żeby wysłać wielki etapowany projekt naprawy łódzkiej sieci do któregoś z unijnych konkursów (tzn. to powinno być zrobione od razu po ogłoszeniu budżetu 2007-2013 żeby mieć więcej niż 2 lata na zrobienie wszystkiego). No ale Łódź nie ma nawet pieniędzy na zakup 5 wagonów...

natomiast tramwaje na nowoczesnych torowiskach rzadko mają awarie.

I większość tych awarii jest krótka przy odpowiednim uprzywilejowaniu R-ek (jeśli coś się stanie z tramwajem i załączenie jazdy awaryjnej nie pomaga to wystarczy spiąć wagony i przepchnąć je do zajezdni, jeśli się wykolei to już niestety zatrzymanie bywa dłuższe. Ale na odpowiednio wykonanym odcinku (z możliwością wahadłowego wykorzystania odcinków torów i już zamontowaną sygnalizacją do zdalnego włączenia z CR) nawet to nie jest problemem

SEC
Weteran
Posty: 6980
Rejestracja: sob 14:28, 01 lip 2006

Postautor: SEC » sob 15:35, 18 cze 2011

berger.m pisze:Rzgów i Tuszyn - prawdopodobnie gdy dojdzie do skutku budowa wielkiego centrum Ptaka, zostanie zbudowana linia tramwajowa lub kolei aglomeracyjnej do Łodzi.

Skąd pewność, że powstanie? I kto za to zapłaci i będzie to utrzymywał? Nie cytuję całości, ale widzę, że niektórzy żyją tylko marzeniami.

berger.m pisze:Oczywiście, że są - należy je modernizować, to oczywistość. Nic w tym nierealnego. Środków unijnych, krajowych, wojewódzkich, a nawet miejskich na transport publiczny będzie coraz więcej. Polska nadrabia zaległości wobec zachodniej Europy i szybko zmienia się przy tym. Za 10 lat to, co dziś wydaje się niektórym nierealne, będzie rzeczą normalną.

Brzmi jak polityczny bełkot, sorry.

berger.m pisze:10 lat temu nierealne wydawało się, że w Łodzi powstanie wielki podziemny dworzec kolejowo-autobusowy z tunelem średnicowym, nowe przystanki dla kolei aglomeracyjnej, że obwodnica będzie remontowana itd.

Jakoś nie widzę tego dworca i tej kolei. Takie czasy.

berger.m pisze:Wynika ze stanu linii i taboru tramwajowego. Zgadzam się co do tego, że niektóre linie można niemal od ręki zlikwidować, bądź je skrócić - ale są to linie autobusowe.

Poza naprawdę pojedynczymi wyjątkami, nie ma takich linii. Można wziąć pod uwagę 96, 98 pod warunkiem budowy tramwaju na Olechów, 99 i paru innych, gdzie teraz wożą powietrze (np. w rejonie Nowych Sadów i lotniska).

berger.m pisze:Liniom 1, 5, 7 należy wreszcie przywrócić prawidłową częstotliwość, bo dziś mamy tam do czynienia z nie zamierzonym wygaszaniem popytu. Ale bez obaw, ZDiT chce zwiększyć ich częstotliwość, nie może tego zrobić z braku pieniędzy, ale wnioskuje o zwiększenie środków.

Już było tak, że 1, 5 i 7 jeździły z „ludzką” częstotliwością, jak linie autobusowe i jakoś ludzie wybrali autobusy. Niezależnie od wygaszania popytu, tramwaj na Chojnach, Kozinach i ogólnie na Kilińskiego plus na paru innych odcinkach zawsze będzie pusty.

berger.m pisze:Właśnie, wróćmy do tematu, czyli komunikacji podmiejskiej. Jak zauważyłeś, autobusy jeżdżące do Aleksandrowa, stoją w korkach. Problem ten będzie się pogłębiał. Dlatego rozwiązanie takie może być traktowane tylko jako przejściowe. Jak wspomniałem, docelowo wszystkie miasta aglomeracji mają być połączone z Łodzią komunikacją szynową. Analizom ekspertów należy zostawić wybór środka tej komunikacji - czy ma być to tramwaj podmiejski czy kolej aglomeracyjna. Obydwa rozwiązania są technicznie wykonalne, jest na nie miejsce. Tramwaj ma tę przewagę, że może wjechać do samego środka Aleksandrowa. Pociąg byłby szybszy, choć niekoniecznie krótsza byłaby podróż - trzeba to porównać, obliczyć i wybrać optymalne rozwiązanie.

Jakoś nie widzę nagminnie spóźnionych autobusów 78. A co do kolei w Aleksandrowie to jeśli przystanków nie będzie tyle, co na obecnej trasie autobusowej, ta komunikacja autobusowa nadal będzie musiała jeździć. Nikt nie będzie chodził pieszo z Szatoni na osiedle Bratoszewskiego do najbliższego przystanku kolejowego.

berger.m pisze:Co do Rzgowa i Tuszyna, jak już napisałem, wszystko wskazuje na to, że w Rzgowie pracować będzie kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy łodzian. Wnioski są oczywiste. Tu zresztą nawet bardziej prawdopodobna jest budowa kolei aglomeracyjnej, bowiem jeden z rozpatrywanych wariantów łącznika KDP Łódź-CMK przechodzi przez Piotrków Trybunalski nową linią. Częściowo wzdłuż niej powstałaby linia aglomeracyjna przez Rzgów.
O KDP, jakiś planowanych za x lat łącznikach nie będę się wypowiadał, bo to s-f. Do obsługi „nowego Ptaka” wystarczy autobus przegubowy na Chojny co 10 min. i najlepiej (co też jest w sferze marzeń) trasa Konstytucyjna na odcinku Strykowska – Gadka Stara (tam, gdzie ma się krzyżować z DK1 jako D14 o nowym przebiegu).

berger.m pisze:Autobusy stoją w korkach niezależnie od stanu drogi, natomiast tramwaje na nowoczesnych torowiskach rzadko mają awarie.

Autobusy stoją w korkach o ile takie akurat są(!) w godzinach szczytu, tramwaje mają zatrzymania cały dzień to pierwsza rzecz. Druga rzecz – stosunkowo mało jest takich nowoczesnych torowisk, a to też nie oznacza że nie ma awarii (rondo Lotników). I po trzecie – nie wiem, czy faktycznie wiesz o tych awariach z doświadczenia, czy po prostu chcesz na siłę przekonać do swoich racji, ale tramwaje w Łodzi zawodzą na każdym kroku (przynajmniej w moim wypadku). Nie raz jak już naprawdę muszę jechać tym tramwajem to go często nie ma, a są to godziny 20-23. Całe szczęście, że są takie linie, jak 96, 98, 99, którymi na spokojnie, punktualnie i szybciej mogę przejechać z jednego końca miasta na drugi. Wieczorem to tylko autobus.

berger.m pisze:W dodatku rozmawiamy o stanie docelowym, w którym wreszcie tabor tramwajowy będzie doinwestowany, a nie o stanie obecnym. Rozmowa o stanie obecnym mija się z celem w przypadku dyskusji o potrzebach komunikacyjnych rozwijającej się aglomeracji.

Ja myślę, że należy jak najbardziej rozmawiać o stanie obecnym, bo tego co będzie za 50 czy 100 lat nikt nie może być pewnym.

berger.m
Stały bywalec
Posty: 463
Rejestracja: śr 22:29, 09 kwie 2008
Lokalizacja: Łódź

Postautor: berger.m » sob 16:40, 18 cze 2011

px33 pisze:Cały czas niespecjalnie w to wierzę. A i tak Łódź robi wszystko żeby mieć gorszy tunel


Coś drgnęło. Temat stacji pod Zachodnią nie umarł. A jeśli ona będzie, to ten tunel będzie dobry.

SEC pisze:Skąd pewność, że powstanie? I kto za to zapłaci i będzie to utrzymywał?


Kto napisał, że ma pewność? Napisałem, że tak prawdopodobnie się stanie. Kto zapłaci? UE+PLK+UMWŁ+Łódź+Rzgów, a może i Ptak, np. za przystanek. Kto utrzyma? A kto płaci za autobusy teraz jeżdżące tam? Teraz dodaj UMWŁ i masz :)

Brzmi jak polityczny bełkot, sorry.


Więc naprawdę nie widzisz tych zmian? Czy może po argumenty dla obrony wersji pesymistycznej się skończyły? :> A może Ty chcesz, by pozostałe miasta nam - dosłownie i w przenośni - odjechały?

Jakoś nie widzę tego dworca i tej kolei. Takie czasy.


To jest dopiero populizm. Jakbym słyszał radnego DJ... Przetargów, aktów prawnych, decyzji o przyznaniu dofinansowania itd. też nie widziałeś? :)

Już było tak, że 1, 5 i 7 jeździły z „ludzką” częstotliwością, jak linie autobusowe i jakoś ludzie wybrali autobusy.


A jakie to linie autobusowe jeżdżą Kilińskiego? 57 w jednym kierunku na krótkim odcinku?

Niezależnie od wygaszania popytu, tramwaj na Chojnach, Kozinach i ogólnie na Kilińskiego plus na paru innych odcinkach zawsze będzie pusty.


Tylko o Kilińskiego mi chodziło, Chojny i Koziny to oddzielny problem. Na Kilińskiego kiedyś był zawsze tłok w tramwajach. To jest ścisłe centrum miasta! Na szczęście w planach jest zwiększenie częstotliwości po przebudowie odcinka między Narutowicza a al. Piłsudskiego, uspokojeniu ruchu i budowie Nowego Centrum.

Co do Kozin, 7 powinna włączać się w aleję Włókniarzy i jechać w kierunku Teofilowa. Niewykluczona jest budowa przystanku ŁKA na Kozinach, więc będzie można też zastanowić się nad jakąś formą przecięcia al. Włókniarzy.

Krańcówka Chojny znacznie zyska na znaczeniu po ponownym uruchomieniu dworca.

Jakoś nie widzę nagminnie spóźnionych autobusów 78.


Rozkłady są dostosowane do korków. A korki będą się zwiększać, jeśli nie usprawni się transportu szynowego na Teofilowie i nie podłączy się nim Aleksandrowa.

A co do kolei w Aleksandrowie to jeśli przystanków nie będzie tyle, co na obecnej trasie autobusowej, ta komunikacja autobusowa nadal będzie musiała jeździć. Nikt nie będzie chodził pieszo z Szatoni na osiedle Bratoszewskiego do najbliższego przystanku kolejowego.


Zgadza się. Choć wówczas wystarczyłby lokalny autobus. Ale dlatego właśnie niewykluczone, że optymalnym rozwiązaniem okaże się odbudowa tramwaju podmiejskiego, który marketingowo i funkcjonalnie byłby częścią systemu ŁKA.

O KDP, jakiś planowanych za x lat łącznikach nie będę się wypowiadał, bo to s-f.


Kilkadziesiąt kilometrów torów kolejowych to s-f? To może XIX wiek nigdy nie istniał, a moje podróże koleją po Polsce i nie tylko są wytworem mojej pełnej nierealnych marzeń wyobraźni? ;) Uzupełnię tylko, że bardziej prawdopodobna wydaje się adaptacja do łącznika KDP istniejącej linii do Tomaszowa i dalej do Opoczna. Aczkolwiek nowy przebieg przez Piotrków rozwiązałby za jednym zamachem więcej problemów, z czego w PLK także zdają sobie sprawę.

Autobusy stoją w korkach o ile takie akurat są(!) w godzinach szczytu, tramwaje mają zatrzymania cały dzień to pierwsza rzecz.


Tramwaje w ogóle nie stoją w korkach oraz dobrze utrzymane wagony na dobrym torowisku prawie nie mają zatrzymań.

Co do doświadczeń, cóż, mam odmienne. Może wynika to z tego, że poruszamy się na innych trasach. Na moich to tramwaje rzadziej zawodzą. Na rondzie Lotników Lwowskich od budowy ŁTR ani razu nie miałem wątpliwej przyjemności widzieć awarii. Za to nie rozumiem, dlaczego ciągle psuje się automatyczne sterowanie którejś zwrotnicy...

Ja myślę, że należy jak najbardziej rozmawiać o stanie obecnym, bo tego co będzie za 50 czy 100 lat nikt nie może być pewnym.


A ja myślę, że należy jak najdokładniej i najrozsądniej planować sieć komunikacyjną, jaką chcemy mieć za 10 i 20 lat i wykorzystać jak najwięcej środków z budżetu UE, jakie na nas czekają. Naszemu systemowi transportowemu nie wystarczą drobne usprawnienia, potrzebny jest wielki plan modernizacji. Coś krystalizuje się strategii województwa i w łódzkich planach też. Oby ruszyło.

Zgierzanin
Stały bywalec
Posty: 411
Rejestracja: ndz 11:48, 15 mar 2009
Lokalizacja: Zgierz

Postautor: Zgierzanin » sob 18:59, 18 cze 2011

Zysk dla Łodzi byłby podwójny - nie dość, że poprawiłby się transport w aglomeracji (czyli byłoby potencjalnie mniej samochodów) to jeszcze Łódź mogłaby stawiać warunki i wprowadzić taryfę aglomeracyjną.


"Ale po co robić coś, co efekty przyniesie dopiero podczas następnej kadencji, skoro być może wtedy już nie ja będę na tym stołku? Przecież nie będę pracował na opinie moich przeciwników..."

Co ciekawe, już od jakiegoś czasu MPK "testuje" na 9 brygady widmo. Ale koniec OT.


Chodzi o tak zwane w Warszawie "wtyczki"?

Dodam jeszcze, że zastępowanie linii tramwajowych autobusowymi byłoby nie zgodne ze strategią transportu publicznego w Łodzi


No cóż, w ostatnich ~2 latach słyszałem tylko o przedłużeniu tramwaju na Teofilów, natomiast grożono likwidacją Kopernika, Chochoły, Nowomiejskiej, zlikwidowano Czerwoną.

Za 10 lat to, co dziś wydaje się niektórym nierealne, będzie rzeczą normalną. 10 lat temu nierealne wydawało się, że w Łodzi powstanie wielki podziemny dworzec kolejowo-autobusowy z tunelem średnicowym, nowe przystanki dla kolei aglomeracyjnej, że obwodnica będzie remontowana itd


Tak samo pisano cztery lata temu o ŁTR Ozorków - Pabianice.

Więc naprawdę nie widzisz tych zmian? Czy może po argumenty dla obrony wersji pesymistycznej się skończyły? :> A może Ty chcesz, by pozostałe miasta nam - dosłownie i w przenośni - odjechały?


Już nam odjechały. I snucie planów co będzie za 20 lat tego nie zmieni, lepiej wziąć się za naprawę istniejących tras i kupno taboru który na tych trasach by jeździł z rozsądną częstotliwością. Z drugiej strony nie jesteśmy całkiem na dnie - będąc w Kielcach i Częstochowie ucieszyłem się, że mieszkam w aglomeracji łódzkiej (o ironio :))

Już było tak, że 1, 5 i 7 jeździły z „ludzką” częstotliwością, jak linie autobusowe i jakoś ludzie wybrali autobusy.


Bo na 1, 5 i 7 były brudne, wysokopodłogowe i trzęsące się na dziurawych torowiskach tramwaje, a z drugiej strony niskopodłogowe w miarę nowoczesne autobusy. Powinniśmy raczej dążyć, aby role się odwróciły. Przecież my mamy OGRMONE tradycje historyczne - Łodzianie mają tramwaj w genach ;). Niech tylko będzie szybki i wygodny jak autobus.

Niezależnie od wygaszania popytu, tramwaj na Chojnach, Kozinach i ogólnie na Kilińskiego plus na paru innych odcinkach zawsze będzie pusty.


Bo to końcowe odcinki długich tras? Niezależnie od wygaszania popytu, 96 na Hetmańskiej, 99 na Popiełuszki czy 70 na Jaracza też zawsze będą puste.

Tramwaje w ogóle nie stoją w korkach


Zwłaszcza na Pomorskiej przy Rondzie i Kilińskiego. Tak, wiem - za 20 lat być może nie będą stały, ale do tego długa droga i dyskutujmy o tym co jest teraz.

Jak słyszę że Aleksandrów chce przywrócenia tramwaju to mi się płakać chce. I po co było to likwidować... czy ludzie nigdy nie nauczą się myśleć perspektywicznie...
Ostatnio zmieniony ndz 07:28, 07 lut 2106 przez Zgierzanin, łącznie zmieniany 1 raz.

px33
Fan forum
Posty: 4803
Rejestracja: śr 19:20, 07 mar 2007

Postautor: px33 » sob 19:43, 18 cze 2011

Chodzi o tak zwane w Warszawie "wtyczki"?

Raczej o tak zwane w Łodzi "Brakuje nam pracownika żeby obsadzić brygadę to jak ma wyjechać?"

natomiast grożono likwidacją Kopernika

Że jak? Nie ma łącznika Mickiewicza-Żeromskiego i nie ma on jak powstać, więc likwidacja tego odcinka wiązałaby się z likwidacją dość mocnej 12.

Zwłaszcza na Pomorskiej przy Rondzie i Kilińskiego. Tak, wiem - za 20 lat być może nie będą stały, ale do tego długa droga i dyskutujmy o tym co jest teraz.

Bo ktoś musi mieć jaja przy przebudowie i przebudować te ulice z myślą o wygodnej jeździe tramwajem, choćby to miało oznaczać podsunięcie torów pod krawężnik i w ten sposób likwidację możliwości parkowania tam (a swoją drogą tego typu rozwiązanie - podjazd tramwaju pod przystanek o podwyższonej krawędzi - nie powinno być jakoś straszliwie drogie do wykonania, a na ciasnych łódzkich uliczkach, na których nie można walnąć przystanku wiedeńskiego zapewniłoby całkiem niezłą wygodę)

pawelczyk
Sympatyk forum
Posty: 998
Rejestracja: sob 22:09, 05 sty 2008

Postautor: pawelczyk » sob 20:58, 18 cze 2011

Że jak? Nie ma łącznika Mickiewicza-Żeromskiego i nie ma on jak powstać, więc likwidacja tego odcinka wiązałaby się z likwidacją dość mocnej 12.


Nooo, był przecież pomysł kogoś ze ZDiT bodajże, żeby zrobić łącznik między Retkinią a Konstantynowską i tam przenieść "12". Ale to chyba już dawno nieaktualne.

kuba_bed
Gaduła
Posty: 1437
Rejestracja: sob 11:34, 21 sie 2010
Lokalizacja: Rzgów

Postautor: kuba_bed » sob 21:13, 18 cze 2011

Zgierzanin pisze:Jak słyszę że Aleksandrów chce przywrócenia tramwaju to mi się płakać chce. I po co było to likwidować... czy ludzie nigdy nie nauczą się myśleć perspektywicznie...


Przeczytałem kiedyś na jakimś forum taki komentarz i bardzo mi się spodobał: "Dla Polaka hańbą jest się uczyć na własnych błędach, a już w szczególności na cudzych".

Co do ŁTR-u poza Łodzią to jest po prostu brak chęci politycznej. Pewnie pieniądze by się znalazły (przesunięcie z mniej ważnych inwestycji albo zaciągnięcie kredytu).

Dla mnie osobiście dziwne jest to, że motorniczowie prowadzący tramwaje jeżdżące przez RLL muszą (dość często) wysiadać i manualnie przestawiać zwrotnice. To powinno być automatyczne w pełni, aby skróć maksymalnie czas przejazdu.

berger.m
Stały bywalec
Posty: 463
Rejestracja: śr 22:29, 09 kwie 2008
Lokalizacja: Łódź

Postautor: berger.m » ndz 01:01, 19 cze 2011

^ Zwrotnice na rondzie Lotników Lwowskich są automatyczne i bardzo nowoczesne. Nie rozumiem, dlaczego tak często sterowanie którejś nie funkcjonuje.

SEC
Weteran
Posty: 6980
Rejestracja: sob 14:28, 01 lip 2006

Postautor: SEC » ndz 16:37, 19 cze 2011

A jakie to linie autobusowe jeżdżą Kilińskiego? 57 w jednym kierunku na krótkim odcinku?

Nie muszą być to linie po Kilińskiego, wystarczy żeby dowiozły do celu. Dlatego z Chojen na dw. Fabryczny wszyscy jeżdzą 70, a nie 5. Autobus jest nowy, często kursuje, a dojeżdza w podobnym czasie.

Rozkłady są dostosowane do korków.

Nie powiedziałbym. Minuta więcej między przystankami jest ze względu na większy ruch, więcej pasażerów, wydłużone cykle sygnalizacji. A co do 78 to jakoś nie zauważyłem, żeby przez kilka ostatnich lat czas przejazdu znacząco się zmienił i to jeszcze z racji fikcyjnych często korków na tej trasie. Czas przejazdu mógł się wydłużyć po przebudowie Zachodniej, ale nie ze względu na korki.

Tramwaje w ogóle nie stoją w korkach oraz dobrze utrzymane wagony na dobrym torowisku prawie nie mają zatrzymań.

Tramwaje stoją w korkach. Na Zielonej, Kilińskiego, Pomorskiej, Rzgowskiej i Franciszkańskiej. To tylko przykłady, a takich ulic jest więcej. Trzeba w końcu coś z tym zrobić, bo tramwaj nie będzie atrakcyjniejszy.

Jak słyszę że Aleksandrów chce przywrócenia tramwaju to mi się płakać chce. I po co było to likwidować... czy ludzie nigdy nie nauczą się myśleć perspektywicznie...

Zastanawiam się kto tak twierdzi - władze Aleksandrowa, czy miłośnicy tramwajów. Jeśli władze to chciałbym zobaczyć jakieś potwierdzenie.
Ostatnio zmieniony ndz 07:28, 07 lut 2106 przez SEC, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Region łódzki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości