[Pabianice] Linia 41

Rozmowy, dotyczące funkcjonowania transportu zbiorowego w okolicach Łodzi.
Piotr Ossowski
Stały bywalec
Posty: 377
Rejestracja: wt 20:59, 27 mar 2007
Lokalizacja: Pabianice, Piaski

Postautor: Piotr Ossowski » pn 01:03, 04 sty 2010

Pasażerowie dowiedzą się, jeżeli podejdą do kabiny motorniczego. Tam są 2 naklejki, umieszczone obok siebie. Pierwsza informuje o starej taryfie, zaś druga o tej "super nowej". Z wrażenie usiadłem i zacząłem studiować punkt po punkcie i nigdzie nie znalazłem daty wejścia w życie nowych zasad. To jest mylące. Można byłoby zdjąć naklejkę z nieaktualnymi informacjami.

Nadto mało kto, wsiadając do tramwaju P, kieruje się w pierwszej kolejności pod kabinę motorniczego, aby przeczytać o zasadach taryfy. Ja i wielu mi podobnych wpierw podchodzi do automatu i stara się dokonać zakupu, bo stan techniczny tychże urządzeń podupada. Przy automacie nie ma żadnej wiadomości o zmianach. Ba, widnieje informacja, że na odcinek Mały Skręt - Wiejska można pokonać na ulgowym bilecie.

SZAUTER
Gaduła
Posty: 1643
Rejestracja: wt 01:00, 12 lip 2005

Postautor: SZAUTER » pn 09:14, 04 sty 2010

Czyli wszystko jasne. kanary będą mieli łowy uświadamiające ludzi Obrazek Nie ma to jak reklama nowej taryfy Obrazek

Marcin
Gaduła
Posty: 1791
Rejestracja: pn 20:10, 11 lip 2005

Postautor: Marcin » pn 15:31, 04 sty 2010

No tak, jeżeli na bilecie, który kupimy za 1,20 zł widnieje informacja, że można jechać na trasie Wiejska - Mały Skręt, to należałoby się do tego dostosować.
Chyba nie mam obowiązku biegać po tramwaju i szukać przepisów, które mówią inaczej?

o3r
Fan forum
Posty: 3605
Rejestracja: ndz 22:12, 01 lip 2007
Lokalizacja: Łódź Śródmieście

Postautor: o3r » pn 18:55, 04 sty 2010

Z drugiej strony wsiadając do tramwaju zawierasz umowę z przewoźnikiem, a jej warunki są zapisane w regulaminie, taryfach, itp, które w związku z tym musisz znać.

Piotr Ossowski
Stały bywalec
Posty: 377
Rejestracja: wt 20:59, 27 mar 2007
Lokalizacja: Pabianice, Piaski

Postautor: Piotr Ossowski » pn 19:13, 04 sty 2010

Na bilecie za 1,20 zł widnieje informacja, że obowiązuje na odcinku Mały Skręt - Wiejska.

@o3r zgadzam się, że pasażer powinien znać warunki, na jakich korzysta z lokalnego transportu zbiorowego. Jednak nie powinny wprowadzać w błąd lub zakłopotanie. Ale może wszystko przez okres świąteczny, poświąteczny i zabawy sylwestrowe zabrakło czasu na zajmowanie się szczegółami i kłujące w oczy niedociągnięcia zostaną wyeliminowane w niedługim czasie. Oby tylko nie stało się to po artykule w prasie...

o3r
Fan forum
Posty: 3605
Rejestracja: ndz 22:12, 01 lip 2007
Lokalizacja: Łódź Śródmieście

Postautor: o3r » pn 19:42, 04 sty 2010

Pewnie wymyślili to w ostatniej chwili i nie było czasu na szerszą kampanię. Z drugiej strony przewoźnikowi pewnie nie zależy na potencjalnej utracie pieniędzy z mandatów. Zawsze można powiedzieć, że informacja przecież jest, a obowiązkiem pasażera jest ją przeczytać. A ilość naklejek w pojazdach komunikacji miejsckiej to materiał na inną opowieść...

Marcin
Gaduła
Posty: 1791
Rejestracja: pn 20:10, 11 lip 2005

Postautor: Marcin » pn 20:10, 04 sty 2010

No tak... Nie mieli czasu, biedni... Na stronach MPK ciągle nie ma żadnej informacji.

o3r
Fan forum
Posty: 3605
Rejestracja: ndz 22:12, 01 lip 2007
Lokalizacja: Łódź Śródmieście

Postautor: o3r » pn 21:05, 04 sty 2010

Czyli informować będą kontrolerzy Obrazek

Marcin
Gaduła
Posty: 1791
Rejestracja: pn 20:10, 11 lip 2005

Postautor: Marcin » pn 21:25, 04 sty 2010

W tramwajach pasażerowie wzajemnie się informują, że w P nie kupuje się biletów, bo nie ma kontroli. Obrazek

SEC
Weteran
Posty: 6980
Rejestracja: sob 14:28, 01 lip 2006

Postautor: SEC » pn 23:33, 04 sty 2010

Nie chce nikogo "nakręcać", ale po tym co wprowadzili, sam bym nie kupował biletu.

px33
Weteran
Posty: 5086
Rejestracja: śr 19:20, 07 mar 2007

Postautor: px33 » pn 23:44, 04 sty 2010

A jak to _naprawdę_ jest z tymi kanarami? Bo rozumiem, że 'P' kontrolują tylko "niewidzialni" z MPK [skądinąd na stałej pensji ZTCW], tak?

o3r
Fan forum
Posty: 3605
Rejestracja: ndz 22:12, 01 lip 2007
Lokalizacja: Łódź Śródmieście

Postautor: o3r » wt 00:58, 05 sty 2010

Zdarzało mi się trafić na kontrolę, ale biorąc pod uwagę jak często korzystam z P, to musiałem mieć niezłe szczęście.

A jeśli ktoś nie korzysta z ulg, to po wyjeździe z Ksawerowa musi kasować kolejny bilet? Czy strefa taryfowa dotyczy tylko ulgowych?

Piotr Ossowski
Stały bywalec
Posty: 377
Rejestracja: wt 20:59, 27 mar 2007
Lokalizacja: Pabianice, Piaski

Postautor: Piotr Ossowski » wt 01:28, 05 sty 2010

Jeżeli nie przysługują Ci ulgowe bilety, to nie zauważysz zmian. Na odcinku Mały Skręt - Wiejska obowiązuje bilet za 2,40 zł, mimo podziału na strefy pabianicką i ksawerowską. Czyli jadąc na odcinku ksawerowskim, pabianickim czy na obu, korzystasz z jednego biletu. A półdarmozjady (czyli m.in.: ja) mogą cieszyć się ze zniżki 50% tylko na odcinku pabianickim.

o3r
Fan forum
Posty: 3605
Rejestracja: ndz 22:12, 01 lip 2007
Lokalizacja: Łódź Śródmieście

Postautor: o3r » wt 02:34, 05 sty 2010

Ogólnie to nie ma sensu kasować ulgowych, bo taniej przejechać wszystko na normalnym. Czyli MPK dostanie kasę za ulgi od miasta plus dodatkowo zwiększą się wpływy z biletów. Dobry układ Obrazek

Marcin
Gaduła
Posty: 1791
Rejestracja: pn 20:10, 11 lip 2005

Postautor: Marcin » wt 11:33, 05 sty 2010

Odkąd MPK weszło do Pabianic, kontroli nie widziałem jeszcze nigdy. Obrazek

wojtek_kowalski
Czasem wpada
Posty: 98
Rejestracja: pt 15:31, 25 lip 2008
Lokalizacja: Ksawerów

Postautor: wojtek_kowalski » wt 15:57, 05 sty 2010

Dziennik Łódzki pisze: W tramwajach linii P, kursujących między Łodzią i Pabianicami, przestały obowiązywać... bilety ulgowe.

W Pabianicach ulgi na linię P obowiązują tylko do granic miasta. Dalej trzeba mieć cały bilet

To efekt nowej umowy między Urzędem Miasta w Pabianicach i łódzką spółką MPK, która na tej trasie realizuje kursy komercyjne. Władze Pabianic zaoszczędzą na braku ulg 11 tysięcy złotych miesięcznie. Ale łódzkie MPK musi na tej trasie zarabiać jak dotychczas. Podróżni są wściekli.

- To jakaś kosmiczna bzdura! - denerwuje się Waldemar Nawrocki, emeryt, którego pozbawiono ulgi na przejazd tramwajem. - Mówiło się o jednym, wspólnym bilecie łódzko-pabianickim za niższą kwotę niż dotychczas. Tymczasem nadal są dwa rodzaje biletów, za podróż trzeba płacić drożej i wciąż trzeba się przesiadać w Chocianowicach. Będę jeździł busami.

A to może się teraz dużo bardziej opłacać. Za przejazd z Pabianic do Dworca Łódź Fabryczna busem lub autobusem PKS płaci się 4 złote. W ubiegłym roku tę samą trasę z biletem ulgowym można było pokonać tramwajem za 3 złote (1,20 zł za odcinek z Pabianic do granic Łodzi i bilet 60-minutowy od Ikei do dworca za 1,80 zł). Od początku stycznia koszt wzrósł o 1,20 zł, bo nie ma ulg za odcinek z Pabianic do Łodzi. Obecnie jest to wydatek 4,20 zł.

- Z trzech wariantów zaproponowanych przez MPK wybraliśmy taki, w którym ponosimy mniejsze koszty - mówi Zbigniw Dychto, prezydent Pabianic.- Rada Miejska uchwaliła, że nasi pasażerowie muszą mieć zagwarantowane ulgi w Pabianicach. I mają, ale tylko w granicach administracyjnych miasta. Gdy wyjadą z Pabianic, muszą skasować normalny bilet.

Pabianice w 2009 r. dopłacały do biletów ulgowych 45 tysięcy złotych miesięcznie. Od stycznia ta kwota zmalała do 34 tys. złotych. Różnicę muszą pokryć podróżni. MPK szacuje, że na trasie między Łodzią i Pabianicami aż 65 proc. pasażerów korzysta z biletów ulgowych.

Brak ulg wywołał wczoraj chaos. Podróżni nie wiedzieli o tym, że zabrano im zniżki. A nie mogli kupić tańszych biletów. Wielu zaryzykowało jazdę na gapę. Jest jeszcze jeden absurd w biletowym galimatiasie.W Pabianicach obowiązują bilety ulgowe, ale jeśli ktoś chce dotrzeć przystanek za granicę miasta, nie może dokasować drugiej "połówki" biletu, tylko musi skasować bilet normalny. Oznacza to, że jedzie za półtora biletu, czyli za 3,60 zł, a nie za 1,20 zł.

- Wiem, że cierpią podróżni, ale przyczyną jest niski budżet - mówi Zbigniew Dychto. - Nadal chcę, by do Łodzi można było dojechać bez przesiadek z jednym, tanim biletem, również ulgowym. Ale do tego potrzebne jest porozumienie z władzami Łodzi. Szacuję, że może to trwać nawet trzy miesiące. Przez ten czas nie będziemy dopłacać do biletów ulgowych poza miastem - podsumowuje prezydent.


Czyli jeszcze 3 miesiące tej gehenny. Oby były to tylko 3 miesiące...

Co do kontroli to bez przesady. Ja sam byłem kontrolowany jakieś 3 razy w życiu :D Ale zazwyczaj jest to tak, że przez powiedzmy 2 tygodnie kontrolują regularnie, a później przez jakiś dłuższy czas (powiedzmy pół roku) czas można jeździć za darmo.
Ostatnio kontrolera uświadczyłem na tej linii 28 sierpnia (pamiętam datę dokładnie - dzień powrotu z obozu, a tu "bileciki do kontroli" :D)
Ja sam kupuję teraz migawkę (która opłacała mi się już przy biletach ulgowych, a co dopiero teraz), bo nie lubię jechać w stresie, że na następnym przystanku może wsiąść kanar, ale wielu moich kolegów nie kupuje żadnych biletów i wychodzą na tym lepiej ode mnie.

o3r
Fan forum
Posty: 3605
Rejestracja: ndz 22:12, 01 lip 2007
Lokalizacja: Łódź Śródmieście

Postautor: o3r » wt 21:41, 05 sty 2010

"Oznacza to, że jedzie za półtora biletu, czyli za 3,60 zł, a nie za 1,20 zł."

Albo od razu kupuje bilet za 2,40 i ma w nosie.

Piotr Ossowski
Stały bywalec
Posty: 377
Rejestracja: wt 20:59, 27 mar 2007
Lokalizacja: Pabianice, Piaski

Postautor: Piotr Ossowski » wt 21:59, 05 sty 2010

Swoją drogą, Dychto ma niemały kłopot. Nie przypominam sobie terminu, ale miasto ma przejąć szpital w ramach jakiegoś ministerialnego projektu. Sęk w tym, że przejmuje też długi, a te sięgają coś koło 100 mln złotych. Prezydent szuka oszczędności, ale chyba (na pewno) nie tam, gdzie trzeba. Zniknie tramwaj, a ruch pasażerski przejmą prywaciarze, a w skali roku przyoszczędzi się 1 mln złotych (bo chyba tyle Pabianice łożą na utrzymanie). Jednak 1 mln złotych to pikuś względem długów szpitala.

Ja tu widzę, że pan Dychto zmierza do cichego zlikwidowania tramwaju. Już trwa pasmo informacji, że tramwaj zły, bo hałasuje, kurzy, trzęsie i dzieci zjada. Błotem obrzuca się Łódź i MPK Łódź, aż w końcu - mam nadzieję, że nie - usłyszy się na którejś konferencji transmitowanej przez TVMOK, że "my chcieliśmy tramwaju, ale wiecie, rozumiecie, nie było wyjścia". I tramwaj w Pabianicach stanie się przeszłością.

krzyskup
Bywalec
Posty: 195
Rejestracja: pt 19:41, 31 mar 2006
Lokalizacja: Retkinia
Kontaktowanie:

Postautor: krzyskup » wt 22:41, 05 sty 2010

Prawda to smutna, ale jakie władze miasto wybrało, taką wiochą będzie. Poza sentymentem do wszelkich tramwajów mam czasem ochotę zaproponować postawienie zasieków na granicy miasta od strony Pabianic i Retkini i nie wpuszczać nikogo z rejestracją EPA. Jak zagłosowali na likwidatora tramwajów, to niech do nas na pieszo przychodzą, zamiast swoimi blachosmrodami nam drogi wytłukiwać i korki robić.
Zdecydowanie jestem ZA opłatami za wjazd do miasta i do centrum miasta. Jak kogoś stać na samochód - niech płaci.

I z góry przepraszam wszystkich urażonych ostrym tonem mojej wypowiedzi, bo są w Pabianicach też mądrzy ludzi, do których nic nie mam. Niestety, za to władze macie gorsze nawet od Kropka.

Marcin
Gaduła
Posty: 1791
Rejestracja: pn 20:10, 11 lip 2005

Postautor: Marcin » wt 22:49, 05 sty 2010

Inni potencjalni kandydaci na prezydenta są większym zagrożeniem dla tramwaju, niż Zbigniew Dychto.


Wróć do „Region łódzki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości