Autobusy do przewozu rowerów

Rozmowy na temat łódzkiej komunikacji.
liszek
Sympatyk forum
Posty: 510
Rejestracja: wt 07:19, 12 lip 2005
Lokalizacja: Wiśniowa Góra-Łódź-Sieradz
Kontaktowanie:

Postautor: liszek » pn 20:21, 11 cze 2007

JAROMIR_9700 pisze:Ale nad regulaminem sa przepisy ruchu drogowego. I kierowca wie najlepiej kiedy moze a kiedy nie moze przewiezc, a nie osoba siedzaca za biurkiem. A jak rower sie popsuje tomozna naprawic lub pchac.


Czy kierowca wie najlepiej to bym w to wątpił bo jak autobus jest pusty a on mówi, że nie wolno wchodzić z rowerem to jest poprostu chamstwo. Życze Tobie zesputego roweru w strugach deszczu zobaczymy czy tak miło się bedzie "pchało''. Całe szczęscie jest wielu ludzi o odmiennych nastawieniach np miasto Poznań gdzie zlikwidowali zakaz przewozu rowerów w auobusach (podczas niesprzyjających warunków atmosferycznych lub defektu jednośladu)

Święty
Bywalec
Posty: 144
Rejestracja: wt 16:57, 27 lut 2007
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Święty » wt 01:05, 12 cze 2007

1. Autobus może być pusty ale zaraz może być pełny. Przy wjeżdzaniu wyjeżdzaniu rowerem z pełnego autobusu łatwo o kogoś zaczepić. Ze względu na długość często pasażerowie muszą wysiadać żeby pasażer z rowerem wyjechał.
2. Wózek inwalidzki czy dziecięcy z natury jest stabilny i z reguły ma hamulec, rower zasadniczo stoi na 2 łapach - jego stabilnosć jest porównywalna do stabilności stojącego bardzo podchmielonego pasażera
3. W autobusach przy poręczy są pasy do przytrzymywania wózków.
Jeśli wpuszczam pasażera z rowerem musi przypiąć pasami rower.
Sam kilkakrotnie widziałem sytuację, że klient stawia sobie rower i siada gdzieś obok nawet go nie trzymając i rower w pewnym momencie upada. Pół biedy jeśli tylko na podłogę a nie na kogoś innego.
4. Może i nie wpuszczanie rowerem to jest chamstwo ale nikt nie bedzie na swoją dupę brał odpowiedzialności tylko dlatego żeby być miłym dla kogoś innego. Jak coś sie stanie to odpowiada kierowca a reszta łącznie z właścicielem roweru ma to w dupie.

Kazik
Megagaduła
Posty: 2813
Rejestracja: pt 12:09, 09 cze 2006
Lokalizacja: miasto Łódź

Postautor: Kazik » wt 14:46, 12 cze 2007

Dziennik Łódzki z dnia 11.06 str.8 DYŻURNY REPRTER ZANOTOWAŁ pisze: W tramwaju z koszem na śmieci
Naszą czytelniczkę, mieszkankę Śródmieścia, zbulwersowało zachowanie motorniczego na linii 6, który nie zareagował na prośby pasażerów, by zainteresował się mężczyzną, podróżującym z koszem na śmieci. Osobnik w pomarańczowej kamizelce wsiadł do tramwaju na al.Kościuszki przy ul.Zamenhofa. Wiózł wielką, cuchnącą puszkę ze śmieciami i nie chciał zrezygnować z podróży. Motorniczy miał gdzieś prośby pasażerów, którzy dusili się od smrodu.
-Motorniczy odmówił interwencji i nawet nie wyszedł z kabiny. Cuchnący kosz jechał w zapchanym tramwaju aż do pl.Wolności
-mówi zbulwersowana czytelniczka.
Co na to MPK? - nie pozostaje nam nic innego, jak przeprosić pasażerów - mówi Bogumił Makowski z biura prasowego przewoźnika. - Dziękuję za przekazanie za przekazanie nam numeru motorniczego. Zostanie pouczony. (MM)


To ja już wolę podróżować z rowerem. Z pozdrowieniami dla forumowiczów - kierowców.

Nb. na str.9 jest ciekawy artykuł o autobusie sztuki.

liszek
Sympatyk forum
Posty: 510
Rejestracja: wt 07:19, 12 lip 2005
Lokalizacja: Wiśniowa Góra-Łódź-Sieradz
Kontaktowanie:

Postautor: liszek » wt 18:57, 12 cze 2007

Święty jestem ciekaw czy wszystkie obowiązki tak bardzo skrupulatnie wykonujecie i tak bardzo trzymacie sie wszyskich wytycznych. Jeśli wejdzie do autobusu jakiś koleś podchmielony to też jest zabronione. Byłem świadkiem jak gość spał rozlożony na całej dł. tylych siedzien. Pasażerowie zwrócili kierowcy uwagę aby poprosił o opuszczenie pojazdu to powiedział, że to nie jego sprawa. Ale rower pewno, że jego bo przecież odpowiada za bezbieczeństwo pasażerów. Szanowni kierowcy nie bądzcie tacy święci. Jeśli już chcecie to we wszystkim a nie tylko w jednej dziedzinie.

ukalo
Fan forum
Posty: 4040
Rejestracja: pt 12:36, 25 lis 2005

Postautor: ukalo » wt 19:08, 12 cze 2007

Widać rowerzyści stosunkowo łatwo dają się pacyfikować.

liszek
Sympatyk forum
Posty: 510
Rejestracja: wt 07:19, 12 lip 2005
Lokalizacja: Wiśniowa Góra-Łódź-Sieradz
Kontaktowanie:

Postautor: liszek » wt 19:40, 12 cze 2007

Obiecuje jeśli będę miał okazje zmienie to Obrazek Obrazek Obrazek

Bros
Sympatyk forum
Posty: 537
Rejestracja: wt 15:07, 18 lip 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Bros » wt 19:47, 12 cze 2007

Jadąc w niedzielę autobusem linii 96 byłem świadkiem jak kierowca postawił się dwóm karkom nie wpuszczając ich do autobusu bo chcieli wsiąść z piwem na przystanku Lutomierska/Czarnkowska. Gdy wracał do kabiny jeden z nich oblał go piwem rzucajac mu pod nogi butelkę. Kierowca nie wzruszony podjechał kawałek pod komendę policji, zatrzymał się na chwilę i chyba zawiadomił kogo trzeba. Dwa przystanki dalej nie wpuścił jednego pana ze szczeniakiem na ręcach bo nie miał kagańca. Na którymś z kolejnych przystanków jakiemuś chłopakowi pozwolił wsiąść z piwem tylko dlatego, że pokazał mu iż nie jest ono jeszcze otwarte.

JAROMIR_9700
Stały bywalec
Posty: 447
Rejestracja: śr 11:59, 08 lis 2006
Lokalizacja: Zgierz

Postautor: JAROMIR_9700 » wt 20:29, 12 cze 2007

Ja apeluje tylko o wyobraznie i zrozumienie tych co siedza za kolkiem. Jak kierowca nie wpusci to zle bo nie wpuscil , jak wpusci to zle bo wpuscil i cos sie stalo. Tak samo zle bo przejechal na zoltym, ale tez zle bo nie przejechal ale przez to zlapal spoznienie. Podobnie, zle bo kierowca przekracza predkosc, ale tez zle ze jedzie powoli i z przepisami. rower jest jednym z bardziej niebezpiecznych bagazow, posiada duzo ostrych zakonczen i sam nie ustoi. Jest duzo kierowcow olewaczy, ale dzieki cialgym kontrolom jest tez pelno regulaminowych. I polecam kolegom postudiowanie przepisow ruchu drogowego, zagadnienie przewozu bagazow w autobusach miejskich jest scisle omawiane na kursach i wystepuje nawet w testach egzaminacyjnych. A regulaminy danych przedsiebiorstw czy zajezdni nie maja na to wplywu. Ale jak to mawiaja lepiej wozic ...... niz ludzi.

ukalo
Fan forum
Posty: 4040
Rejestracja: pt 12:36, 25 lis 2005

Postautor: ukalo » wt 20:33, 12 cze 2007

A ja apeluję o zrozumienie pasażerów. Nie wiem jak w przypadku pozostałych, ale mnie nie chodzi o to, by pozwalać do autobusu wsiadać z rowerem każdej panience, która chciałaby jeździć po parku, a boi się dojechać, a o sytuacje wyjątkowe. Osobiście wolę jechać rowerem, więc uwierz mi że bez wyraźnej potrzeby do busa bym się nie pchał.

liszek
Sympatyk forum
Posty: 510
Rejestracja: wt 07:19, 12 lip 2005
Lokalizacja: Wiśniowa Góra-Łódź-Sieradz
Kontaktowanie:

Postautor: liszek » wt 21:37, 12 cze 2007

Nie rozumiem jak regulaminy danych przedsiebiorstw czy zajezdni nie mają na to wpływu?? Czyli wychodzi na to, że są to regulaminy nie zgodne z prawem. Mam racje??

Marcin
Gaduła
Posty: 1791
Rejestracja: pn 20:10, 11 lip 2005

Postautor: Marcin » wt 21:40, 12 cze 2007

A to nie wolno jechać autobusem z piwem? :>

liszek
Sympatyk forum
Posty: 510
Rejestracja: wt 07:19, 12 lip 2005
Lokalizacja: Wiśniowa Góra-Łódź-Sieradz
Kontaktowanie:

Postautor: liszek » wt 21:45, 12 cze 2007

Można i to nawet z 10 sztukami ale zamkniętymi Obrazek

ukalo
Fan forum
Posty: 4040
Rejestracja: pt 12:36, 25 lis 2005

Postautor: ukalo » wt 22:36, 12 cze 2007

Nigdzie nie widziałem przepisu, że nie wolno przewozić otwartego piwa Obrazek

Święty
Bywalec
Posty: 144
Rejestracja: wt 16:57, 27 lut 2007
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Święty » śr 01:25, 13 cze 2007

liszek pisze:Święty jestem ciekaw czy wszystkie obowiązki tak bardzo skrupulatnie wykonujecie i tak bardzo trzymacie sie wszyskich wytycznych. Jeśli wejdzie do autobusu jakiś koleś podchmielony to też jest zabronione. Byłem świadkiem jak gość spał rozlożony na całej dł. tylych siedzien. Pasażerowie zwrócili kierowcy uwagę aby poprosił o opuszczenie pojazdu to powiedział, że to nie jego sprawa. Ale rower pewno, że jego bo przecież odpowiada za bezbieczeństwo pasażerów. Szanowni kierowcy nie bądzcie tacy święci. Jeśli już chcecie to we wszystkim a nie tylko w jednej dziedzinie.


Dalej nic nie rozumiesz, dlatego napisze trzeci raz.
Spiący na siedzeniu pijak nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa takiego jak np przemieszczający się bez opieki rower po autobusie.
W przypadku braku reakcji na pijaka, kierowca może conajwyżej dostać upomnienie. W przypadku gdy coś się stanie w związku z przewozem rzeczy niebezpiecznych kierowca ODPOWIADA KARNIE - rozumiesz to czy nie ? Za smród w autobusie, rozlany alkohol na pasażerów (np na innych pasażerów) nie ponosisz konsekwencji karnych w sensie KD.

W przypadku śpiącego lumpa, kierowca nie bedzię się z nim szarpał bo on nie jest od tego - od tego jest ochrona lub policja. Zazwyczaj praktykuje się dojazd do krańcówki.
Wyrzucać spiącego na całej długości siedzeń ? ROTFL. Znając życie to pewnie wszyscy narzekaliby że jadą ze śmierdzielem ale żeby pomóc wynieść zwłoki to nikt by nie pomógł. A jesli nawet to jakby koleś np umarł na przystanku to kierowca jest już ugotowany.
Jedynie co mógłby zrobić to zatrzymać autobus, wyprosić wszystkich pasażerów i czekać aż przyjedzie policja.
I wtedy z reguły nagle wszystkim którym przeszkadzał pijak, już nie przeszkadza bo chcą dojechać do celu.

Poza tym niektórzy zbyt nadgorliwi kierownicy przyjęli zasade że nawet największy lump to jest PASAŻER. I dlatego w ostatnich latach część prowadzących dała sobie spokój z reagowaniem na to, a jeśli już reagują to robią zatrzymanie i ciepliwie czekają na Polciję, która często przyjeżdza po kilku godzinach (a w tym czasie autobus wypada z rokładu).
Jest znana sytuacja, kiedy jeden z kierowców wyrzucił śmierdziela, którego następnie rodzina umyła i przyjechała z nim na skargę. Kierowca został upieprzony.
Podobnie z rowerami. Swego czasu pewnie kierownik, który na szczęscie nie jest już kierownikiem, powiedział wprost. Niezabierzesz pasażera z rowerem to zostaniesz upieprzony. Coś się stanie podczas przewozu roweru - też zostaniesz upieprzony.


Co do picia alkoholu w autobusach to to już stało się tak nagminne i prawie normą, że czasami to trzebaby na każdym przystanku kogoś wyrzucać.

ukalo
Fan forum
Posty: 4040
Rejestracja: pt 12:36, 25 lis 2005

Postautor: ukalo » śr 06:06, 13 cze 2007

Wiadomo od dawna, że najgorsi są cykliści. Krzywdę możesz zrobić nawet parasolką, proponuję od razu zakazać przewozu.

SZAUTER
Gaduła
Posty: 1643
Rejestracja: wt 01:00, 12 lip 2005

Postautor: SZAUTER » śr 08:07, 13 cze 2007

Nic mi nie mów o parasolkach bo tyle razy co się nadziałem na parasolke babc które wisiadając i wysiadając robią maraton kto pierwszy wywijaja nieą w każda strone:/ A ile razy ubrudza przy tym to nie wspomne juz bo przecie parasolki jak laski traktują Obrazek

Kazik
Megagaduła
Posty: 2813
Rejestracja: pt 12:09, 09 cze 2006
Lokalizacja: miasto Łódź

Postautor: Kazik » czw 12:57, 14 cze 2007

ukalo pisze:Nigdzie nie widziałem przepisu, że nie wolno przewozić otwartego piwa :P


A na ulicy wolno przebywać z otwartym piwem? zakaz jest spożywania, ale otwarta puszka od razu jest interpretowana przez odpowiednie służby jako spożywanie.

Co do roweru: za co dokładnie zostanie kierowca ukarany, jeśli dojdzie do kontaktu roweru z pasażerem? pójdzie siedzieć za podarte rajstopy? c o w ogóle znaczy ''zostanie upieprzony''? poproszę trochę konkretów.

Szacunek dla kierowcy opisanego przez Brosa.

liszek
Sympatyk forum
Posty: 510
Rejestracja: wt 07:19, 12 lip 2005
Lokalizacja: Wiśniowa Góra-Łódź-Sieradz
Kontaktowanie:

Postautor: liszek » czw 15:15, 14 cze 2007

Święty to ty nic nie rozumiesz a nie ja. Trzeba być czasem człowiekiem. Akurat tego przepisu się przczepiłeś i rzucasz kłody pod nogi cyklistą. W innych miastach powoli wprowadzają prawo do jeźdzenie rowerem a z Łodzi się śmieją. Z rozmów przeprowadzonych z wieloma osobami tylko bardzo mały procent jest przeciwko wożeniu rowerów. Ale szkoda gadać bo się i tak nie dogadamy ty jesteś slużbista od jednego punktu regulaminu...

Piotr Ossowski
Stały bywalec
Posty: 377
Rejestracja: wt 20:59, 27 mar 2007
Lokalizacja: Pabianice, Piaski

Postautor: Piotr Ossowski » czw 16:17, 14 cze 2007

Ja też ubolewam nad tym chorym przepisem. Wczoraj dobitnie przekonałem się o jego skuteczności. Tarmosiłem rower z Łagiewnik na Chojny, po drodze zmokłem, bo roweru, nawet uszkodzonego przewieźć nie można! Nie pomogły tłumaczenia i widok zdefktowanego koła.

liszek
Sympatyk forum
Posty: 510
Rejestracja: wt 07:19, 12 lip 2005
Lokalizacja: Wiśniowa Góra-Łódź-Sieradz
Kontaktowanie:

Postautor: liszek » czw 17:11, 14 cze 2007

Ale slyszałeś co kolega kierowca powiedział trzeba pchać jak sie zepsuje...
Ostatnio zmieniony ndz 07:28, 07 lut 2106 przez liszek, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Łódź”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości