Przegląd prasy

Rozmowy na temat łódzkiej komunikacji.
dziki
Sympatyk forum
Posty: 601
Rejestracja: czw 12:54, 21 lip 2005
Lokalizacja:

Postautor: dziki » sob 15:48, 17 sty 2009

Albo to była fikcja dziennikarska.

Chester
Bywalec
Posty: 197
Rejestracja: śr 09:10, 10 paź 2007
Lokalizacja: Łódź Widzew Wschód

Postautor: Chester » sob 21:48, 17 sty 2009

mig pisze:
EI pisze:-
Wagony kołyszą się podczas jazdy również na krzywych torach na ul. Limanowskiego, Kilińskiego od ul. Tylnej do ul. Przybyszewskiego, na ul. Telefonicznej, Warszawskiej, Dąbrowskiego od ul. Rzgowskiej do al. Rydza-Śmigłego, Przybyszewskiego, Puszkina.

Wprost niesamowite! Prędkość musiała być bardzo duża! Skandal!


Teraz to pikuś, kiedyś to rzucało jak solówki na "18" jeździły... Na Przybyszewskiego przy cmentarzu na Zarzewie (tam gdzie teraz są kolejówki) na torowisku z płytami to były jazdy. Na Puszkina też się działo, ale mniej. Hardcoore na maksa!!! :D O dziwo w EI nic o tym nie pisano ...

Jakub Dombrowski
Bywalec
Posty: 176
Rejestracja: pn 15:26, 05 mar 2007
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Jakub Dombrowski » pn 09:13, 19 sty 2009

http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/949019.html pisze: Obrazek
Gwoździem po szybie tramwaju

W wielu łódzkich tramwajach szyby są tak porysowane, że mało co przez nie widać.

- Wandale uszkadzają szyby przede wszystkim w drugich wagonach. W pierwszych mogliby być zauważeni przez motorniczego - mówi Bogumił Makowski z MPK.

Wandale rysują szklane powierzchnie kapslami, gwoździami, blaszkami od puszek po napojach, scyzorykami. Uszkodzeń przybywa po meczach piłkarskich i innych masowych imprezach.

- Próbowaliśmy szlifować szkło, ale okazało się, że kosztuje to więcej niż wymiana szyby - dodaje Makowski.

Niszczenie taboru uchodzi chuliganom na sucho. Ostatnio tylko raz motorniczy zauważył, a wezwani pracownicy firmy ochroniarskiej złapali wandala. Musiał zapłacić za zniszczenia, a szyba kosztuje 500 zł.

Nowe szyby wstawia się wtedy, gdy stare są już tak porysowane, że nic przez nie nie widać, bądź gdy wagon idzie do generalnego remontu.

(mr) - Express Ilustrowany

Obrazek


http://polskatimes.pl/dzienniklodzki/78966,nieodsniezone-przystanki-mpk,id,t.html pisze: Obrazek
Nieodśnieżone przystanki MPK
A. Magnuszewska, M. Pawlak

Z zimą, a dokładnie jej skutkami, przegrywają nie tylko drogowcy. Kłopoty ma także Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, któremu... brakuje ludzi do odśnieżania przystanków. Efekt? Pasażerowie brodzą - w zależności od pogody - po kostki w śniegu albo rozdeptanej brei.

Nasz Czytelnik, pan Darek mieszkający przy ul. Czernika, sprawdził w piątek rano przystanki od ul. Rokicińskiej-Maszynowej do Kopcińskiego-Tuwima. Wszystkie były kompletnie zasypane.

- MPK myśli, że tę breję ludzie rozdepczą i jakoś to będzie. Ale czasami wejście do tramwaju czy autobusu graniczy z cudem. Albo zasypane, albo ślizgawka - twierdzi pan Darek.

Wczoraj, mimo że przez weekend śnieg nie padał, przystanki były zasypane. Pasażerowie chodzili wydeptanymi ścieżkami. Wystarczyłaby chwila nieuwagi, by się poślizgnąć i wpaść pod tramwaj. Nieodśnieżone były przystanki na wiadukcie na ul. Kopcińskiego, wzdłuż ul. Kilińskiego, a także u zbiegu al. Piłsudskiego i ul. Kilińskiego za Galerią Łódzką.

Nie widziałam jednego człowieka z łopatą ani tym bardziej jakiegokolwiek sprzętu do odśnieżania - mówi Bożena Wolniewicz. - Ale kogo to interesuje, że mamy mokre buty? MPK na pewno nie.

Wieczorem temperatura spadła i jezdnie zaczęły być śliskie. Przystanki też przypominały miejscami lodowiska, bo piasku nie było na nich od początku zimy. - Czekają aż ktoś złamie nogę, wtedy będzie posypane - komentowali czekający na tramwaj pasażerowie.

Co na to MPK? Tłumaczy, że do odśnieżania prawie dwóch tysięcy przystanków, krańcówek i wydzielonych torowisk ma tylko 78 ludzi. Więcej nie zatrudni, bo nie ma funduszy.

- Pracują na trzy zmiany - zapewnia Bogumił Makowski z MPK. - W pierwszej kolejności odśnieżają główne ciągi komunikacyjne w centrum, gdzie pasażerów jest najwięcej.

A także wiaty, które są w rejonie urzędów, szkół i placówek oświatowych. W dalszej kolejności odśnieżane są przystanki ulokowane na obrzeżach miasta. Widocznie ulice Kilińskiego i Kopcińskiego, według MPK, to już obrzeża miasta.

- Jeśli ktoś skręci czy złamie nogę, może się ubiegać o odszkodowanie. Ale musi udowodnić, że jesteśmy winni zaniedbania - dodaje Makowski.

W ubiegłym roku do MPK wpłynęło 13 skarg na stan przystanków, ale dotyczyły one również wybitych tam szyb.

Obrazek
Tak wyglądał wczoraj o godz. 17.15 przystanek na al. Piłsudskiego za Galerią Łódzką (© fot. Grzegorz Gałasiński)

Kazik
Megagaduła
Posty: 2813
Rejestracja: pt 12:09, 09 cze 2006
Lokalizacja: miasto Łódź

Postautor: Kazik » pn 13:15, 19 sty 2009

Fama głosi, że EI używa słów których znaczenia nie zna... (resztę dowcipu znacie)
Tak więc każdy, komu mimo brei udało się wsiąść do tramwaju, jest niemal cudotwórcą. Super, moja samoocena sięgnęła w tym momencie szczytu:)

Mariusz J.
Stały bywalec
Posty: 415
Rejestracja: śr 12:22, 29 paź 2008
Lokalizacja: Aleksandrów

Postautor: Mariusz J. » pn 13:28, 19 sty 2009

Gwoździem po szybie HAHAHA. Czy te intelekty z brukowców nie wiedzą, że nie da się metalem szyby rysować. HAHA. To się robi osełką do ostrzenia noży...matko co za jełopy tam pracują.

ukalo
Fan forum
Posty: 4040
Rejestracja: pt 12:36, 25 lis 2005

Postautor: ukalo » pn 13:32, 19 sty 2009

Może po prostu nigdy nie próbowali?

KMST197
Gaduła
Posty: 1010
Rejestracja: sob 07:53, 03 lis 2007

Postautor: KMST197 » pn 15:09, 19 sty 2009

Majan, daj spokój bo jeszcze pan Henryk to przeczyta i będzie zadymka Obrazek

Mariusz J.
Stały bywalec
Posty: 415
Rejestracja: śr 12:22, 29 paź 2008
Lokalizacja: Aleksandrów

Postautor: Mariusz J. » pn 15:35, 19 sty 2009

Obrazek

@Ukalo: Skoro nie próbowali, bądź nie wiedzą to może niech się dowiedzą, a nie durnoty piszą...
BTW. Odczułem jakby jakąś aluzję, że może ja próbowałem czy coś.

M.C.
Gaduła
Posty: 1958
Rejestracja: sob 16:08, 01 gru 2007

Postautor: M.C. » pn 15:40, 19 sty 2009

A co w tym złego?

Ja też próbowałem i to niekoniecznie od razu w tramwaju/autobusie.
Wystarczy kawałek starej, niepotrzebnej nikomu szyby, taka zawsze się znajdzie pod ręką. Obrazek

ukalo
Fan forum
Posty: 4040
Rejestracja: pt 12:36, 25 lis 2005

Postautor: ukalo » pn 15:57, 19 sty 2009

To źle odczułeś.
Jasne, może niech jeszcze dokładnie instrukcję drapania szyb napiszą, wszak na pewno znajdzie się jeszcze parę osób które by chciały ale im nie wychodzi.

Bartek12042
Bywalec
Posty: 100
Rejestracja: ndz 19:02, 26 paź 2008

Postautor: Bartek12042 » pn 21:02, 19 sty 2009

Taa...EI (najlepszy brukowiec w naszym mieście) tradycyjnie od lat się ośmiesza i kompromituję.Dobrze,że nie kupuję tego brukowca bo tej gazety po protu nie da się czytać.Problem z porysowanymi szybami jest w całej Polsce,w jednym miecie mniejszy w drugim większy ale jest ten problem w całej Polsce.

M.C.
Gaduła
Posty: 1958
Rejestracja: sob 16:08, 01 gru 2007

Postautor: M.C. » pn 21:10, 19 sty 2009

No i co w związku z tym?

Niektórzy - jak widać - mają już takie klapki na oczach, że nie widzą, czego artykuł dotyczy. Przecież dziennikarz nie "jeździ" po MPK za to, że szyby są porysowane, tylko obiektywnie porusza problem wandalizmu. No ale przecież "tradycyjnie od lat się ośmiesza i kompromituję".

teufel
Sympatyk forum
Posty: 793
Rejestracja: wt 09:02, 03 sty 2006

Postautor: teufel » wt 16:00, 20 sty 2009

Gównopress pisze: Ok. godz. 17 na al. Rydza-Śmigłego, pomiędzy ul. Dąbrowskiego a ul. Przybyszewskiego, dostawczy nissan wpadł w poślizg, wjechał na torowisko i uderzył w betonowy słup sieci trakcyjnej na wysokości Domu Pomocy Społecznej "Podgórna".

Na szczęście kierowca wyszedł z opresji bez szwanku, ale siła uderzenia była tak duża, że słup został uszkodzony i trzeba go było wymienić. Do końca dnia tramwaje linii 7, 13 i 14 kierowano ul. Przybyszewskiego do krańcówki na ul. Lodowej, a do pętli na ul. Dąbrowskiego i ul. Niższej kursowały autobusy zastępcze.

Wcześniej, od godz. 18.17 do 19.22, ze względu na wypadek drogowy, do jakiego doszło na ul. Limanowskiego przy ul. Polnej, zmienioną trasą kursowały, dwójka" i "piątka". A od godz. 19.20 awaria wodociągowa przy ul. Piwnej zablokowała przejazd tramwajów ul. Limanowskiego w kierunku ul. Zachodniej.

Rano przez blisko trzy kwadranse tramwaje linii 8, 9 i 13 stały w rejonie skrzyżowania ul. Legionów i al. Włókniarzy. Powodem był przewrócony na trakcję przez manewrujący samochód maszt z flagami reklamowymi pobliskiego salonu samochodowego. Od godz. 7.48 do 8.12 ruch tramwajów zablokowany był również na ul. Kilińskiego przy ul. Wigury, gdzie doszło do kolizji samochodowej w obrębie torowiska.
http://www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/949434.html?ses_nm=d00ffdb62634f13ee132032f0dd6c208


Napisałem do tych debili m@ila ciekawe czy odpiszą.
Ostatnio zmieniony ndz 07:28, 07 lut 2106 przez teufel, łącznie zmieniany 1 raz.

Jakub Dombrowski
Bywalec
Posty: 176
Rejestracja: pn 15:26, 05 mar 2007
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Jakub Dombrowski » śr 09:03, 21 sty 2009

http://polskatimes.pl/dzienniklodzki/79594,tramwaj-jak-areszt,id,t.html pisze: Obrazek
Tramwaj jak areszt
Agnieszka Jasińska

"Miała pani pecha! Pasażerowie to chcieliby, żebyśmy ich w dupę całowali" - takie słowa miała usłyszeć w niedzielę od motorniczego pasażerka Dorota Pakulska. Nie zamierza puścić płazem sposobu, w jaki została potraktowana. Tym bardziej że nie skończyło się na słowach: łodzianka została "za karę" zamknięta w tramwaju, bo przegapiła przystanek.

W niedzielę rano pani Dorota wsiadła w tramwaj linii nr 12.

- Miałam wysiąść na ostatnim przystanku, więc siedziałam spokojnie i obserwowałam, co się dzieje za oknem - opowiada wściekła pasażerka. - Nie znałam okolicy, bo na Wyszyńskiego byłam po raz pierwszy. Dlatego zagapiłam się i nie wysiadłam na ostatnim przystanku. Kiedy zorientowałam się, że tramwaj podjechał na krańcówkę, natychmiast podbiegłam do motorniczego, żeby mnie wypuścił. Jakież więc było moje zdziwienie, kiedy usłyszałam, że kierowca nie otworzy mi drzwi. Motorniczy czerpał wyraźną satysfakcję, że upolował pasażerkę. Przetrzymał mnie w tramwaju 10 minut.

Kiedy drzwi dwunastki nareszcie się otworzyły, pani Dorota zapytała motorniczego z sąsiedniego tramwaju nr 10, czy istnieje przepis, wyjaśniający przetrzymywanie pasażerów w środku pojazdu. I tutaj spotkała się z nieuprzejmością.

- Bardzo dobrze, że pani wysiedziała swoje, bo trzeba uważać na przystanki - usłyszałam od motorniczego tramwaju nr 10 - dodaje pani Dorota.

Jest zbulwersowana sposobem, w jaki została potraktowana w tramwaju. Dlatego złożyła w tej sprawie skargę do MPK.

- Bardzo ubolewamy, że taka sytuacja miała miejsce . Motorniczy na pewno zostanie ukarany. Uważnie przyjrzymy się historii jego pracy . Za takie zachowanie może nawet zostać dyscyplinarnie zwolniony. Motorniczy nie postąpił zgodnie z instrukcjami. Po dojechaniu na ostatni przystanek, bezdyskusyjnym obowiązkiem każdego kierowcy jest sprawdzenie zarówno tego, czy nikt nie został w środku, jak i stanu technicznego pojazdu - tłumaczy Bogumił Makowski, rzecznik MPK. - Poza tym motorniczy nie zachował się po ludzku, po prostu nie uszanował drugiego człowieka. Na szczęście takie sytuacje zdarzają się u nas bardzo rzadko.

Czy rzeczywiście takie sytuacje należą do wyjątków? Jeśli mieli Państwo podobne doświadczenia z MPK, prosimy o kontakt z redakcją : tel. 042 630 35 65, wew. 320, lub [url=mailto:a.jasinska@dziennik.lodz.pl]a.jasinska@dziennik.lodz.pl[/url].

Obrazek
Dorota Pakulska nie daruje MPK upokarzającego potraktowania przez motorniczego (© fot. Grzegorz Gałasiński)

Adam Alex(ex1022)
Sympatyk forum
Posty: 814
Rejestracja: pn 21:18, 15 maja 2006
Lokalizacja: Aleksandrów Ł.

Odp

Postautor: Adam Alex(ex1022) » śr 10:55, 21 sty 2009

Kurde nie każdy musi znać miasto i jak się poruszać środkami komunikacji miejskiej .

Kazik
Megagaduła
Posty: 2813
Rejestracja: pt 12:09, 09 cze 2006
Lokalizacja: miasto Łódź

Postautor: Kazik » śr 13:32, 21 sty 2009

A teraz motorowi powieszą sobie to zdjęcie w kabinach z podpisem "tej klientki nie obsługujemy".
(...) Kiedyś to się nawet zdarzało na krańcówkach kierowcom wozy sprzątać, a teraz prowadzący nie sprawdzają czy wszyscy wysiedli. Zapewne gdyby w wagonie został złomiarz, który zacząłby rozkręcać pojazd na kawałki, też by go motorowy olał?

ZAWSZEAB1
Coś mówi
Posty: 37
Rejestracja: śr 23:47, 29 sie 2007
Lokalizacja: ŁÓDŹ-Zarzew

Postautor: ZAWSZEAB1 » śr 15:08, 21 sty 2009

i tak ma być

ukalo
Fan forum
Posty: 4040
Rejestracja: pt 12:36, 25 lis 2005

Postautor: ukalo » śr 16:11, 21 sty 2009

Znaczy jak?

dziki
Sympatyk forum
Posty: 601
Rejestracja: czw 12:54, 21 lip 2005
Lokalizacja:

Postautor: dziki » śr 20:28, 21 sty 2009

Na krańcówkach brakuje czasu aby się spokojnie za przeproszeniem odlać. Uwierzcie, ze nie mam czasu iść po wagonie i patrzeć czy jaśnie państwo hrabiostwo wysiadło.

ukalo
Fan forum
Posty: 4040
Rejestracja: pt 12:36, 25 lis 2005

Postautor: ukalo » śr 20:48, 21 sty 2009

Dziki, sorry, ale tu nie chodzi o sprawdzanie czy ktoś został, tylko o celowe przetrzymanie! (o ile oczywiście wersja pismaków jest prawdziwa).


Wróć do „Łódź”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość